12 lutego 2015 roku o godz. 9:00 Trybunał Konstytucyjny stwierdził: "zagwarantowana w art. 54 ust. 1 konstytucji wolność wyrażania swoich poglądów nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom, z zachowaniem zasady proporcjonalności."

Trybunał rozpoznawał skargę konstytucyjną Andrzeja Wiekiera, radnego z Moskorzewa w woj. Świętokrzyskim. W 2011 roku radny został skazany na grzywnę za znieważenie wójta gminy słowami "uznanymi powszechnie za obelżywe". Znieważenia miał się dopuścić w sytuacji "sam na sam", w zaciszu gabinetu wójta. Po wyroku - jako osoba skazana - stracił mandat radnego. Wiekier oraz Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, która do skargi się przyłączyła, wnosili, aby "karanie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, gdy dokonano tego niepublicznie uznać za niezgodne z konstytucyjną zasadą wolności wyrażania poglądów."

Przypomnijmy, że Wikier został skazany wyłącznie na podstawie zeznań wójta i podległej mu sekretarki, która zresztą świadkiem zajścia nie była. Adwokat Wiekiera uważa, że złożenie przez wójta zawiadomienia o znieważeniu, w takich okolicznościach jest nadużyciem prawa i służyło "wyłącznie grze politycznej w celu wyeliminowania krytyki władzy gminnej".

Trybunał Konstytucyjny nie podzielił stanowiska Andrzeja Wiekiera i Rzecznika Praw Obywatelskich. Uznał, że karanie za niepubliczne znieważenie funkcjonariusza publicznego jest zgodne z konstytucją.

W uzasadnieniu napisał: "ograniczenie wynikające z art. 226 § 1 k.k. polega na tym, że wypowiedź nie może przybierać formy zniewagi, paraliżującej możliwość efektywnego wykonywania funkcji publicznych w imię dobra wspólnego. Taki sposób wytyczenia przez system prawny granic wolności wypowiedzi, Trybunał uznaje za uzasadniony ze względu na porządek publiczny."

Wyrok TK to kolejny krok w celu ograniczenia wolności słowa. Poza tym może prowadzić do szeregu nadużyć. W sytuacjach konfliktowych, gdy nie będzie żadnych świadków, sędziowie, tak jak w powyższym przypadku, będą stawać po stronie funkcjonariusza publicznego. To doskonały sposób na eliminację swoich wrogów czy politycznych przeciwników. #Ewa Kopacz