W mediach aż huczy o protestach rolników. Te same media podburzają społeczeństwo, aby pluło na polskiego rolnika. Co raz więcej słyszy się o tym jak dobrze żyją, a mają jeszcze czelność blokować drogi swoimi ciągnikami wartymi setki tysięcy złotych.

Redaktorze mój redaktorze – cóżem Ci uczynił…

Co rolnicy zawinili mediom, że one tak na nich nadają?Dlaczego tak mocno zaleźli za skórę? Za drogo sprzedają wyprodukowany towar? Nie! To pośrednicy zarabiają! Rolnicy oczerniają media? Nie! Oni oczerniają rząd! Może to jest główny powód? Nie rozumiem jakim prawem, bez potwierdzenia informacji można puścić plotkę w mediach o pijanych rolnikach, którzy chcą uczestniczyć w proteście.

Reklamy
Reklamy

Jak można napisać o tym, że policyjna kontrola trzeźwości spowodowała, że liczba ciągników jadących do Warszawy znacznie się zmniejszyła. Z około 200 ciągników, które jechały z okolic Białegostoku, pozostało tylko około 60. - i to wszystko przez alkohol. Nie dziwne, że społeczeństwo jest negatywnie nastawione na rolników. Nie dość, że blokują drogi to jeszcze piją alkohol. Na szczęście podlaska policja zdementowała te pogłoski. „Wszyscy, którzy deklarowali chęć wyjazdu, zostali skontrolowani. Żaden z kierujących nie był pod wpływem alkoholu” - skomentował Andrzej Baranowski, rzecznik podlaskiej policji. Ale ja pytam jak  można? Chociaż teraz wydaje mi się, że w sumie można wszystko… z generała Błasika polskie media pozwoliły zrobić pijaka. Teraz media robią pijaków z rolników. Chyba każdy kto jest przeciw obecnemu rządowi jest pijakiem.

Reklamy

Patrząc na jego poczynania naprawdę można popaść w alkoholizm… nerwy puszczają i trzeba się napić! 

Traktory za setki tysięcy złotych kłują w oczy

Faktycznie rolnicy mają sprzęt warty grubą kasę. Tylko niech ktoś mi powie skąd rolnicy go mają. Oczywiście Unia Europejska dopłaca rolnikom do sprzętu i innych inwestycji, ale jakby nie było rolnicy musieli wziąć ogromne kredyty, żeby wpłacić część albo całość za sprzęt. Dopiero później dostają, (bądź nie dostają) zwroty za inwestycje - różnie bywa… a to brakuje jakiegoś dokumentu, a to rzeczoznawca wyceniający wartość sprzętu umiera, gubi papiery i z dnia na dzień sprzęt traci wartość i rolnik nie odzyskuje tyle ile miał obiecane na początku. Co za tym idzie? Brakuje pieniędzy na spłatę tych wszystkich inwestycji. A dlaczego brakuje? Wpływ na to mają: embargo, afrykański pomór świń (ASF) – to tak w skrócie, bo to wszystko przyczyniło się do spadków cen. Rolnicy zarabiają mniej… a my w sklepach obniżek cen jakoś nie widzimy.

Rolnicy domagają się odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka. Jakby nie było dziki narobiły szkód.

Reklamy

Zwłaszcza te na Podlasiu, które przyniosły afrykański pomór świń. Dodatkowo zniszczyły ogromne połacie pól uprawnych. Włodzimierz Cimoszewicz dziwi się, że rolnicy protestują, bo "dziki wyżarły pół worka kartofli". Teraz Włodzimierz Cimoszewicz dowie się ile kosztuje obecnie  na rynku hurtowym pół worka ziemniaków (7,5 kg) – około 1 zł. Oznacza to, że 15 kg kosztuje około 2 zł (około 0,14 zł/kg ziemniaków). Niby mała strata dla rolnika – idąc tokiem myślenia Cimoszewicza. Moim zdaniem to temu rolnikowi nie opłaca się nawet zbierać tych ziemniaków… zwłaszcza z pola zrytego przez dziki. Na własny użytek rolnikom nie opłaca się zbierać zmieników – tańszym kosztem kupią je w sklepie! Bez potrzeby odpalania ciągnika, wydawania pieniędzy na paliwo i kosztów związanych z utrzymaniem pracowników!

>>> Zobacz: Fala strajków - rolnicy na celowniku

oraz: Brak solidarności w Unii Europejskiej - każdy orze jak może  #rolnictwo