Dzięki porozumieniu możliwe jest uzyskanie 400 mln złotych oszczędności - wyliczył pełnomocnik rządu ds. górnictwa, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Wojciech Kowalczyk. W piątek 13 lutego 2015 roku w godzinach wieczornych udało się zawrzeć wstępne porozumienie między związkowcami a zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Szczegóły porozumienia

W porozumieniu uzgodniono, że straty spółki, wynikające z zawieszenia pracy z powodu strajku, zostaną odrobione w soboty, aż do czasu osiągnięcia wydobycia na poziomie ponad 105 proc. Po drugie, czternasta pensja zostanie podzielona na dwie części i za 2014 rok wypłacona w ratach: 40 procent górnicy otrzymają już w lutym, a 60 procent we wrześniu.

I dalej: prezes JSW Jarosław Zagórowski ma się podać do dymisji, czego domagają się strajkujący górnicy.

Reklamy
Reklamy

Jak się jednak okazało, tego zainteresowany zrobić nie chciał, no chyba że pod warunkiem dotrzymania przez górników warunków podpisanego porozumienia.

Kopalnie muszą zacząć zarabiać

Jednak porozumienie ma również swoje wady. Aby kopalnie mogły dalej funkcjonować, muszą zacząć zarabiać (na razie generują straty, jak utrzymują zarządy kopalń). Dla górników oznacza to nie pięciodniowy, ale sześciodniowy tydzień pracy. Górnicy chcą jednak zachować swoje stanowiska i za wszelką cenę pozbyć się źle zarządzającego prezesa, który chce ich pociągnąć do odpowiedzialności finansowej za czas strajku.

Rada Nadzorcza JSW nie chce wyciągać konsekwencji z zastoju w pracy, spowodowanego strajkiem, ale chce jak najszybciej zakończyć konflikt i sprawić, aby kadra pracownicza wróciła do swoich obowiązków.

Reklamy

To ważne ze względu na i tak dość trudną sytuację spółki, a także próbę ratowania polskiego górnictwa. Górnicy zapowiadają, że straty odpracują, chcą jedynie, aby pozwolono im zachować dotychczasowe miejsca pracy i - jak deklarują - nie chcą, aby kopalnie w Polsce zostały zamknięte z powodu złego zarządzania.

#strajk jest zawieszony, ale tylko do wtorku, do czasu odejścia prezesa Zagórowskiego oraz zebrania się Rady Nadzorczej spółki. To, co stanie się dalej zależy od tego właśnie spotkania i decyzji zarządu.

>>> ZOBACZ: czary-mary - rentowne kopalnie

#kryzys gospodarczy #górnicze protesty