W sobotę 31.01. w Madrycie dziesiątki tysięcy ludzi wzięło udział w manifestacji poparcia dla lewicowej formacji Podemos. Uczestnicy skandowali "tak możemy" (podemos po hiszpańsku znaczy możemy) oraz "tik tak", sugerując, że w najbliższym czasie hiszpańskie elity będą musiały oddać władzę na rzecz antykapitalistycznej partii. Wiele osób trzymało greckie flagi, dając tym samym poparcie tamtejszej Syrizie, która niedawno wygrała wybory parlamentarne, część niosła transparenty z napisem "PPSOE - wasz czas się kończy", nawiązując do dwóch największych krajowych partii - prawicowej rządzącej Partii Ludowej (PP) oraz socjaldemokratycznej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE).

Podemos została założona dopiero rok temu. Założycielem tej partii był Ruch Oburzonych, który w ostatnich latach protestował przeciwko bezrobociu, korupcji, polityce neoliberalnej i rosnącym nierównościom między biednymi a bogatymi. Nazwa Podemos (Możemy) nawiązuje do sloganu wyborczego Baracka Obamy "Yes we can" z czasów jego starań o pierwszą prezydenturę amerykańską. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego ta lewicowa formacja zdobyła 8% i uzyskała 5 członków w Parlamencie Europejskim. Jej liderem jest 36 - letni Pablo Iglesias, absolwent nauk politycznych i prawa. Nie pasuje on do polskich wyobrażeń o politykach. Ma długie włosy, brodę, bardzo rzadko zakłada garnitur. Świetnie wypada w mediach, ma charyzmę i dobre wykształcenie. Czyli ma to wszystko, co powinien mieć polityk aby pokochały go tłumy.

Co trzeci Hiszpan zagłosuje na Podemos

W tym roku w Hiszpanii odbędą się wybory regionalne, samorządowe i parlamentarne. Co trzeci ankietowany deklaruje, że odda swój głos na Podemos. W tej chwili Hiszpania wychodzi powoli z recesji. W 2014 roku, kraj zanotował wzrost gospodarczy 1,4%. Jednak nadal 1/4 ludzi pozostaje bez pracy, wśród młodych osób aż 40% nie ma pracy. Ostatnie zwycięstwo Syrizy w Grecji może być wiatrem w żagle hiszpańskiej lewicy.

Podemos obiecuje że jak wygra wybory, to przeprowadzi audyt długów Hiszpanii, zwiększy płacę minimalną, opodatkuje najbogatszych i korporacje, a także zwiększenie roli demokracji bezpośredniej i konsultacji społecznych. #Unia Europejska