Już po raz drugi w Warszawie odbędą się Dni Ateizmu. Organizatorzy imprezy: Koalicja Ateistyczna i Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego zapowiadają mnóstwo atrakcji - wykłady, filmy, demonstracje, spotkania. Ateiści, za sprawą wicemarszałek Wandy Nowickiej, przez trzy marcowe dni obradować będą w polskim Sejmie. Gościem specjalnym ma być redaktor naczelny "#Charlie Hebdo" Gerard Biard. Patronem medialnym Dni Ateistów jest redakcja "Faktów I Mitów".

Egzekucja i marsz

"Nie jest naszym celem jakakolwiek indoktrynacja ludzi wierzących, a jedynie pokazanie, że świat się zmienia, cywilizuje…" - mówi Joanna Kownacka-Kacperska ze stowarzyszenia "Koalicja Ateistyczna". Impreza odbywać się będzie w dniach 27-29 marca br., w rocznicę stracenia patrona polskich ateistów Kazimierza Łyszczyńskiego, autora traktatu "O nieistnieniu Boga". Łyszczyński został skazany za ateizm na karę śmierci i konfiskatę dóbr. Kat ściął mu głowę 30 marca 1689 na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Co ciekawe w trakcie procesu Łyszczyński zaprzeczał swojemu ateizmowi i twierdził, że w następnej części traktatu miał obalić argumenty na rzecz nieistnienia Boga. Nie uwierzono mu. Ateiści planują historyczną rekonstrukcję egzekucji Łyszczyńskiego. W ubiegłym roku w rolę szlachcica - ateisty wcielił się prof. Jan Hartman. Na koniec zaplanowano marsz ateistów i wystąpienie młodego Palestyńczyka Waleeda Al-Husseini. Jest on autorem, wydanej niedawno w Polsce książki pt. "Bluźnierca. W więzieniach Allaha". Aresztowany, więziony i torturowany w Autonomii Palestyńskiej za "bluźnierstwa przeciwko Islamowi na Facebooku i blogach". Od 2010 roku mieszka we Francji.

Ateistyczny sabat?

Najważniejszą częścią Dni Ateizmu ma być Konferencja Bioetyczna współorganizowana przez Fédération Nationale de la Libre Pensée. Wszystko zakończy się uroczystym ateistycznym bankietem, podczas którego zostaną wręczone nagrody: Ateisty Roku i Moherowego Beretu Roku. Przeciwnicy imprezy mówią o "ateistycznym sabacie w Sejmie", "nalocie ateistów i bojówek masońskich na Warszawę" czy wręcz "zlocie bluźnierców". "Niedopuszczalne jest, by w polskim Sejmie takie eventy organizować. Polska Konstytucja opiera się na chrześcijańskich wartościach" - mówi oburzona poseł PiS Małgorzata Sadurska.