Nie tylko rosyjskie media w ostatnich dniach nurtuje pytanie, czy tancerka akrobatyczna - Jekatierina Władimirowna Tichonowa oraz naukowiec - członek Rady Naukowej Uniwersytetu Moskiewskiego o tych samych danych osobowych, zajmująca się obecnie rozbudową MGU (Moskowskij Gosudarstwiennyj Uniwiersitet) z wykorzystaniem ogromnej kwoty pieniędzy - to ta sama osoba. Nie tylko zdjęcia obu kobiet zdają się potwierdzać tę tezę. A dlaczego to jest ważne?

 

Jedna w trzech?

Twierdzenie, jakoby tak miało być naprawdę, pojawiło się kilka dni temu na witrynie internetowej kashin.guru. Dziennikarz i bloger Oleg Kaszyn utrzymuje, że ustalił, dlaczego "kobieta bez imienia i życiorysu rozbudowuje teraz MGU i zagospodarowuje 1,7 mld dolarów".

Reklamy
Reklamy

W tekście pod tytułem "Ona" ujawnia swoją odpowiedź na to pytanie. Według Kaszyna, dzieje się tak, ponieważ nikomu dokładniej nieznana Jekatierina Władimirowna Tichonowa to nikt inny jak Jekatierina Władimirowna Putina - córka prezydenta Rosji. Dziennikarz twierdzi, że nie tylko wygląd zewnętrzny i dane biograficzne Tichonowej - naukowca, ale także Tichonowej - wiceprezydent Światowej Federacji Rock'n'Rolla - odpowiadają życiorysowi młodszej córki prezydenta.

 

Skąd ten pomysł?

O prawdziwości tezy ma świadczyć fakt, że Tichonowa to nazwisko teściowej Putina, które Jekatierina mogłaby przyjąć na cześć babci. Kaszyn twierdzi również, ze pięć lat temu słyszał, jakoby Jekatierina Putina wyszła za mąż za swojego partnera od tańca. Tymczasem Iwan Klimow - partner Tichonowej od rock'n'rolla - jest obecnie członkiem zarządu funduszu Narodowy Rozwój Intelektualny, któremu szefuje teraz Tichonowa - naukowiec.

Reklamy

"Szczegóły biograficzne trzech Katierin - Putiny, Tichonowej - tancerki i Tichonowej - uczonej układają się w jeden życiorys, tak, to jest ta sama kobieta" - mówi Kaszyn. I dodaje, że niczego by się nie domyślił, gdyby nie usłyszał #Plotki, że rozbudowę Uniwersytetu im. Łomonosowa powierzono córce Putina, bo nie można było znaleźć nikogo bardziej godnego zaufania.

 

Co na to Kreml?

"Nie wiem, kto to jest" - powiedział pełniący funkcję sekretarza prasowego Kremla Dmitrij Pieskow. "Do tej pory wiele dziewcząt miało być rzekomo córkami Putina". I skwitował wypowiedź stwierdzeniem, że to nie jest jego zakres kompetencji, bo zajmuje się prezydentem, a nie jego córkami.

Mimo że w ostatnich latach trudno osobom znajdującym się na świeczniku zachować prywatność, większość mieszkańców Rosji nie wie, co robią i jak wyglądają córki prezydenta: Maria - starsza z nich (29 lat) - i Jekatierina - młodsza (28). Nie wiadomo również, gdzie po rozwodzie mieszka była żona Włodzimierza Putina.

Reklamy

I chociaż media roją się od zdjęć, nie ma wśród nich aktualnej podobizny żadnej z wymienionych wcześniej kobiet. Prezydent Rosji, który strzeże rodzinnych tajemnic jak oka w głowie, pozwolił sobie jedynie na ujawnienie, że obydwie jego córki mieszkają w kraju i regularnie się z nim widują.

Źródło: onet.pl; ure.ru; kashin.guru #Europa Wschodnia