Odkąd pojawiła się informacja o rekomendacji Europejskiej Agencji Leków i Komisji Europejskiej w sprawie zniesienia recept na pigułki ellaOne na terenie Unii Europejskiej, w polskich mediach rozgorzała dyskusja o tym, czy Polska powinna wprowadzić taką możliwość do polskich aptek. O ile rząd z panią premier Ewą Kopacz na czele pozytywnie wyraził się na ten temat, to środowiska katolickie a także niektórzy eksperci zaczęli głośno protestować.

Niemal każdego dnia jesteśmy świadkami wypowiedzi we wszystkich stacjach telewizyjnych osób reprezentujących rozmaite opcje polityczne i różne grupy zawodowe na temat zasadności decyzji KE i polskiego rządu.

Reklamy
Reklamy

Oczywiście szeroko rozumiana lewica i środowiska liberalne są za tym, by pigułka po była dostępna bez recepty, gdyż to ograniczy liczbę niechcianych ciąż u młodocianych, a także skalę nielegalnych aborcji. Osoby reprezentujące prawicowe i konserwatywne poglądy z kolei grzmią, że takie ułatwienie do legalnej w ich mniemaniu aborcji spowoduje rozpasanie seksualne u młodzieży. Przedstawiciele Kościoła katolickiego wskazują, że pigułka po jest bez dwóch zdań formą aborcji i jej zażycie oznacza dla katolika popełnienie grzechu ciężkiego. Słuchając tak skrajnych opinii, opartych głównie na osądach ideologicznych i moralnych, trudno wyłapać argumenty rzeczywiście merytoryczne.

Działanie pigułki po i wątpliwości z nim związane

Na początku warto sprecyzować jak działa tabletka ellaOne.

Reklamy

Według ulotki producenta leku (dostępnej w Internecie) jest to środek antykoncepcyjny stosowany w nagłych przypadkach, który działa do 5 dni po stosunku. Podkreśla się, że "Antykoncepcja w przypadkach nagłych za pomocą tabletki ellaOne jest metodą stosowaną w sporadycznych przypadkach. W żadnym razie nie powinna zastępować stałej metody antykoncepcji". Zawarta w leku substancja, octan uliprystalu, hamuje lub opóźnia owulację, a także zagęszcza śluz w szyjce macicy uniemożliwiając przeniknięcie przez nią plemników. Co ciekawe, ulotka leku zawiera długą listę interakcji tabletki z innymi lekami, informacje o zbyt małej wiedzy na temat wpływu tabletki na ciążę, a także listę możliwych działań niepożądanych po jej zażyciu. Oczywiście ktoś mógłby tu całkiem zasadnie stwierdzić, że większość leków, nawet zwykłe witaminy, mają długą listę ostrzeżeń w ulotkach, gdyż jest to forma zabezpieczenia się firm farmaceutycznych przed ewentualnymi procesami odszkodowawczymi. Mimo wszystko zastanawiające jest to, że uwolniony do sprzedaży ma być silny środek, którego skutki, a także wpływ na ciążę tak naprawdę jeszcze nie są do końca zbadane.

Reklamy

Czy można oczekiwać od nastolatki, że będzie się trzymać zaleceń producenta leku i nie zacznie ich jeść jak cukierki? Na szczęście ta wizja niekoniecznie może się ziścić, gdyż w całej dyskusji na temat tabletek nie mówi się o cenie leku, a ta może wynosić grubo ponad 100 zł. To z pewnością będzie dość skuteczną barierą dla budżetu młodych ludzi. Z drugiej strony tabletka może być prawdziwym wybawieniem dla kobiet zmuszonych do seksu lub zgwałconych, którym państwo wciąż nie potrafi zapewnić dostatecznej pomocy i wsparcia.

Dylematy moralne

Przedstawiciele Kościoła katolickiego twierdzą, że pigułka jest formą aborcji i nigdy nie będzie przez nich akceptowana. Trudno się dziwić takiemu stanowisku wynikającemu z doktryny, a także odmówić Kościołowi prawa do wygłaszania go swoim wiernym. Jednak Polska nie jest krajem wyznaniowym i jej prawodawstwo powinno uwzględniać potrzeby także osób o innych poglądach. Obawa Kościoła o moralność młodych ludzi jest też dość kuriozalna, gdyż tak naprawdę każdy podejmuje decyzje według własnego sumienia i wartości jakie zostały mu wpojone. Brakiem wiary w młodych katolików Kościół obnaża tak naprawdę swoją niemoc w przekazywaniu im wartości moralnych zgodnych z katolicyzmem.

Źródło: ulotka elleOne firmy Laboratoire HRA Pharma #Unia Europejska