Janusz Palikot jest znany głównie z kontrowersyjnych wypowiedzi, szczególnie tych dotyczących Kościoła Katolickiego. We wpisie na swoim blogu przeprasza za błędy. Wygląda to jak rachunek sumienia prezesa Twojego Ruchu.

W przyszłym roku jesienią w Polsce odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. Choć do tego momentu jeszcze sporo czasu zostało, czuć jednak w powietrzu pierwsze tchnienie kampanii wyborczej. Szczególnie pokazały to ostatnie wydarzenia w Sejmie, gdzie wokół sytuacji ze spożywaniem posiłku przez posłankę Krystynę Pawłowicz rozhulała się awantura. Jak wiadomo Sala Plenarna nie jest najlepszym miejscem na późny obiad czy kolację.

Reklamy
Reklamy

To temat na zupełnie inny tekst. Wróćmy jednak do Janusza Palikota. W ciągu mijającego roku z jego ust padło wiele słów. Głównie zostały chyba zapamiętane te sprzed 7 miesięcy, kiedy to w Polsce tematem numer 1 w debacie publicznej były przypadku księży-pedofilów. W programie Moniki Olejnik "Kropka nad i" Janusz Palikot był gościem razem ze Zbigniewem Ziobro. Wtedy też padły z ust Palikota słowa - "Nie widział się Pan z Michalikiem, z Rydzykiem, ze Sławojem Głódziem? To są księża pedofile! Księża pedofile, którzy bronili pedofilów!". Po nich Prawo i Sprawiedliwość chciało złożyć doniesienie do prokuratury i żądało delegalizacji Twojego Ruchu.

Wczoraj szef Twojego Ruchu postanowił sporządzić rachunek sumienia i przeprosić za swoje błędy. Jednak nie jest ich dużo. We wpisie na bloku zaledwie pięć.

Reklamy

Na pierwszym miejscu listy umieścił próbę budowania koalicji z poskomunistyczną lewicą, czyli Europą Plus i Sojuszem Lewicy Demokratycznej. - "Dziś wiem, że porozumienie z Kwaśniewskim, Kaliszem czy Millerem nie ma sensu. Ja i Twój Ruch jesteśmy partią zmiany, a nie władzy!" - napisał Palikot. Przyznaje również, że porażką było wsparcie dla Platformy Obywatelskiej w zmianie systemu emerytalnego. Wspomina jednak, że został wykorzystany, bo ta zmiana miała wyglądać inaczej. Wśród błędów Palikota wymieniona zostaje również awantura z Wandą Nowicką i odejścia z Twojego Ruchu jego posłów.

W swoistym rachunku sumienia znalazło się miejsce na temat związany z Kościołem Katolickim. Tu Palikot uderza się w pierś. Doszedł do wniosku, że zaczął walczyć z Kościołem, a nie o świeckie państwo.

Zastanawiająca jest ta zmiana Palikota. Nieczęsto w ciągu tej kadencji, o ile w ogóle przyznawał się do porażki. Może to i lepiej dla niego przyznać się teraz do niepowodzeń, niż aby ktoś wytknął je w trakcie kampanii wyborczej. To może działać również na ocieplenie wizerunku. Przecież wielu z nas prezydent kojarzy się ze spokojnym człowiekiem, a Janusz Palikot startujący w wyborach prezydenckich jako "rozwrzeszczany bachor" mógłby mieć niewielkie szanse na wygraną. Z drugiej strony zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. To ponoć czas cudów i pojednań.