Kiedy mowa o ludziach wpływowych zazwyczaj, przychodzą nam na myśl nazwiska prezydentów najpotężniejszych państw, takich jak Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny. Jednak co oznacza bycie osobą wpływową i z czym się to wiąże?


Gdy przyglądam się sytuacji w kraju i na świecie, mam wrażenie, że politycy wcale nie panują nad otaczającym ich chaosem w gospodarce, mediach i nastrojach społecznych. Co więcej, kryzys gospodarczy, który zaczął się w 2008 roku wskazuje wręcz na to, że świat wymknął się spod kontroli ludziom, którym społeczeństwa powierzyły swój los.


Wygląda na to, że politycy są już tylko marionetkami w rękach ludzi, którzy są bardziej wpływowi od nich. Rządy zmieniają się z kadencji na kadencję, jednak zazwyczaj różnice są tylko kosmetyczne. Fakt, że przedwyborcze obietnice kandydatów do samorządów, Sejmu czy Senatu nie zostają spełnione, rzadko dziwią już kogokolwiek. Trudno później dojść, czy wynikło to ze zwykłego populizmu, złej woli czy niemożliwości przegłosowania jakieś ustawy większością głosów, czy też faktycznych ograniczeń finansowych.


Polityka, mająca na celu dobro zwykłych ludzi, to już przeszłość. Obecnie największą siłą przemian gospodarczych i decyzji politycznych jest popyt konsumencki. Jako ludzkość uwierzyliśmy w możliwość nieograniczonego wzrostu gospodarczego, zapominając zupełnie o fakcie, że zasoby naturalne Ziemi mogą już wkrótce się skończyć. Przejawem tego przekonania w kulturze masowej jest powszechność kredytów udzielanych na kilkadziesiąt lat na dobra, z których korzystamy obecnie.


Wracając do pytania, kto ma wpływ na losy świata, trop wiedzie nas w stronę rynków finansowych - to decyzje polityków są w znacznej mierze kierowane dobrem instytucji finansowych. Jaskrawym tego przykładem był program ratunkowy Henry'ego Paulsona, który w 2009 roku, z ramienia rządu USA przekazał miliardowe dotacje państwowe na ratowanie banków Bear Stearns, Fannie Mae i Freddie Mac oraz potentata ubezpieczeniowego AIG.


W związku z tym, szukając ludzi naprawdę wpływowych, powinniśmy zwrócić uwagę na grupy zajmujące się finansami oraz międzynarodowe koncerny kontrolujące kluczowe zasoby, takie jak żywność, paliwa kopalne, farmaceutyki oraz opiniotwórcze media. Ludzie, którzy stoją za tymi instytucjami, mają niewątpliwy wpływ na życie całych społeczeństw. Czy więc to oni są najbardziej wpływowi? Być może chaos panujący w polityce nie jest wcale chaosem, celowym lobbowaniem za osłabieniem decyzyjności społeczeństw.


Może się wydawać, że jako zwykli ludzie nie mamy żadnego wpływu na decyzje wielkich tego świata. Jeżeli tak pomyślisz, to zapewne się nie pomylisz, ponieważ pozostając w tej perspektywie nie zechcesz nic zrobić, aby to zmienić.


Jednak, jeżeli spojrzysz na to z innej strony możesz dojść do wniosku, że to o twoje codzienne wybory rozgrywa się batalia na frontach finansowych, politycznych, przemysłowych czy marketingowych. Największe firmy i organizacje walczą tak naprawdę o to, aby zwrócić twoją uwagę. Uwaga, którą poświęcasz ekscytując się plotkami, narzekając na politykę, albo jej brak, kiedy niezdrowo się odżywiasz, zadłużasz się bez opamiętania lub nie doczytasz umowy z gwiazdką to najcenniejszy zasób rynkowy. Odwrócenie uwagi to częsty sposób przepychania niepopularnych ustaw, które są na rękę wpływowym koncernom. Ostatnim tego typu przykładem było przegłosowanie ustawy zezwalającej w Polsce na uprawę roślin genetycznie modyfikowanych, podczas gdy cała uwaga mediów była skierowana na zamieszanie spowodowane nieprawidłowościami w przebiegu wyborów samorządowych. Warto mieć świadomość, że dla większości firm jesteśmy jedynie konsumentami, czyli półfabrykatem wykorzystywanym w procesie produkcji zysku.


„Za każdym razem, kiedy wydajesz pieniądze, oddajesz głos na świat, którego doświadczysz w przyszłości.” ~ Anna Lappe


Dziś wybory polityczne nie ograniczają się tylko do uczestnictwa w wyborach parlamentarnych, prezydenckich czy samorządowych. Kiedy uświadamiamy sobie moc naszych codziennych decyzji oraz odpowiedzialności za otaczający nas świat, zaczynamy z większą dbałością wybierać co, gdzie i od kogo kupujemy. A przede wszystkim kupujemy tylko rzeczy, których rzeczywiście potrzebujemy, zamiast wypełniać duchową pustkę coraz to nowszymi gadżetami.

Natomiast dzięki Internetowi i jego funkcjonalnościom, takim jak blogi, fora, media społecznościowe, wpływ pojedynczego człowieka na losy świata jest większy niż kiedykolwiek w historii. Pozostaje pytanie jak wielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, kto tak naprawdę ma wpływ na losy świata.

Artykuł powiązany:

Świadomość cenniejsza od złota

#wybory parlamentarne #finanse publiczne