Wjedziemy tam w pofalowaną, rolniczą krainę, będącą jakby przedmurzem krainy bardziej wyniosłej - Pogórza Przemyskiego. Zalesie to niewielki potok rozcinający tę krainę, natomiast Wiar to dopływ Sanu okalający opisywane tereny od wschodu i południa…

Nieco historii

Dolina dolnego Wiaru oraz potoku Zalesie tak jak całe nasze południowo-wschodnie pogranicze obfituje w pamiątki dawnej wielokulturowości Rzeczypospolitej. Są nimi przede wszystkim dawne cerkwie, tutaj w większości przemianowane na rzymsko-katolickie kościoły. Zachowały one jednak swoją niepowtarzalną architekturę, zachwycają swym położeniem. Wprawiają także w zadumę historią.

Reklamy
Reklamy

Chrześcijanie obrządku wschodniego, głównie pochodzenia ukraińskiego, zostali wysiedleni z tych stron w wyniku akcji przesiedleń ludności zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej. Część pozostawionych cerkwi przejął kościół katolicki, urządzając w nich kościoły dla napływających tu Polaków. Inne obiekty spotkał jednak gorszy los. Najpierw rozkradzione z wyposażenia, a potem użytkowane jako magazyny państwowych gospodarstw rolnych przez wiele lat niszczały bez nadziei. Odmianę przyniosły lata 90. Wtedy zniszczone cerkwie odzyskały funkcję sakralną, wykonano niezbędne remonty. Niektóre świątynie wróciły też do swych dawnych właścicieli - mniejszości ukraińskiej.

Zwiedzamy...

Dziś sytuacja wydaje się już stabilna, a zabytkowe świątynie stają się atrakcją regionu. Gdy już dotrzemy w te strony, odwiedźmy koniecznie Huwniki, a w nich na stromym widokowym zboczu maleńką murowaną greckokatolicką świątynię z 1825.

Reklamy

Wyremontowana została dopiero pod koniec lat 90. W sąsiedniej dolince natrafimy na Koniuszę, malowniczą wioskę porozrzucaną na zboczach kończącego się tu Pogórza. W Koniuszy malowniczo położona wśród drzew stoi dawna drewniana cerkiewka z 1901. W Młodowicach i Kłokowicach odnajdźmy piękne drewniane cerkwie prawosławne, a w gminnym Fredropolu również drewnianą cerkiew w tzw. stylu huculskim. Udajmy się też bliżej wschodniej granicy - do Łuczyc, w których maleńka drewniana cerkiewka z 1856 stoi na tyłach gospodarstw. Reprezentuje ciekawy styl, przypominający bardzo stare świątynie bojkowskie. Z kolei w Jaksmanicach, przy samej granicy, odnajdziemy największą w tych stronach cerkiew z trzema wyniosłymi kopułami. To świątynia murowana z 1901. Na południu nad samym Wiarem odwiedźmy Nowe Sady, a w nich cerkiew wybudowaną na wczesnośredniowiecznym grodzisku. Znalazła się ona wraz z opuszczonymi domostwami ponownie w granicach Polski dopiero w 1948, w wyniku korekty granicy państwowej. Niestety niszczała aż do późnych lat 80. Obecnie znów opiekują się nią przemyscy grekokatolicy.

Dobra rada

Owe cerkwie warto zwiedzać późną jesienią, wczesną wiosną, ale najlepiej chyba zimą. Gdy okalające je drzewa pokryje gęste listowie, nie dostrzeżemy ich prawdziwej urody. #turystyka #podróże po Polsce