Ponad 50 tys. Amerykanów odwiedziło Kubę przez pierwsze 4 miesiące 2015 roku i jest to aż o 15 procent więcej niż w tym samym okresie w roku poprzednim. Wielu amerykańskich wczasowiczów jest tak zdeterminowanych, by odwiedzić Kubę, że przybywają do niej z innych okolicznych państw, na przykład Meksyku czy Jamajki. Robią tak, aby uniknąć amerykańskich ograniczeń określających liczbę turystów mogących wyjechać na wyspę. Takich przypadków odnotowano już w tym roku podobno prawie 13 tys. Na Kubę licznie przyjeżdżają jednak nie tylko Amerykanie. W tym roku przybyło tam już ponad 1,5 mln turystów z całego świata, głównie z Europy i Kanady. Media podają, że kubańskie hotele i lotniska pękają w szwach. Od kiedy Raul Castro złagodził ograniczenia własności prywatnej, Kubańczycy zaczęli rozkręcać prywatny, domowy biznes i przyjmować turystów we własnych dobytkach oferując im nocleg i wyżywienie.

Skąd ta popularność?

Ocieplenie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi w styczniu 2015 roku na pewno przyczyniło się do wzrostu zainteresowania tym państwem. Obecnie dużo łatwiej jest Amerykanom załatwić wszelkie formalności związane z wyjazdem. Od początku roku wizy stały się dużo powszechniej dostępne. Ponadto, turyści mogą wyjeżdżać samodzielnie i na własną rękę, a nie tylko w drogich, zorganizowanych wycieczkach. Dlaczego jednak coraz liczniej przyjeżdżają Europejczycy?

Kuba jeszcze przed Rewolucją była atrakcyjnym miejscem na urlopy. Turystów przyciągała muzyka, dobre cygara, kubański rum, nieskazitelne plaże i bardzo sprzyjające warunki pogodowe. Teraz zachęca ich unikatowy klimat wyspy, widok samochodów z lat 50., które przemierzają drogi jednej z ostatnich światowych fortec komunizmu. Europejscy i kanadyjscy turyści po prostu bardzo spieszą się zobaczyć Kubę, zanim na dobre dobiorą się do niej Amerykanie i zainstalują na każdym rogu Burger Kinga.

W tej chwili wydaje się, że fala ludzi opuszczających wyspę, została przykryta znacznie większym napływem odwiedzających turystów.

źródła: theguardian.com, bbc.com  #turystyka #podróże zagraniczne