Gdy znużą cię szarości i zgiełk codziennego życia, a #jedzenie ci spowszednieje, kiedy poczujesz smutek zmęczenie i niechęć, pozostaw to za sobą i pozwól się zabrać do raju...



Madera jest mieszanką smaków, zapachów i kolorów. Ta portugalska wyspa, nazywana często "Perłą Atlantyku" swoim pięknem zaczaruje każdy nasz zmysł.

W stolicy, Funchal, znajduje się Mercado dos Lavradores - miejscowy targ. Przy wejściu kobiety ubrane w tradycyjne stroje, sprzedają kwiaty. Owe wejście jest przygotowaniem dla naszych oczu, które zostaną za chwilę rażone eksplozją kolorów... Dodatkowo, mieszanka zapachów. Na początku kwiaty, następnie świeżość owoców i warzyw, potem przyprawy, a na końcu ryby i owoce morza.

Reklamy
Reklamy

Gdy już ogarniemy wzrokiem otaczające nas piękno w całej tej magii barw, degustację czas zacząć. Przemili i uśmiechnięci sprzedawcy zachęcają do próbowania owoców, o jakich nam się nie śniło... Marakuje pomarańczowe, cytrynowe, melonowe, bananowe itd. Każda z nich swoją teksturą pieści podniebienie, tudzież igra swoją słodyczą przesyconą kwasem z naszymi kubkami smakowymi. Idąc w głąb targu, widzimy, że uśmiechają się do nas nie tylko sprzedawcy, ale także owoce na straganach... Papaja, mango, gujawa, figi, pitangera, jabłka cukrowe, araçal czy banany, które jakże różnią się od tych nam znanych. Szczególnie ujmujący jest smak bananów jabłkowych, które dojrzewając z dnia na dzień zaskoczą, dostarczając podniebieniu zupełnie nowych doznań. Fruto delicioso, czyli pyszny owoc, jest czymś, czego nie możemy sobie odmówić.

Reklamy

Jego nazwa mówi sama za siebie. Uracz swoje podniebienie naturalnym smakiem mieszanki ananasa z bananem.

Warzywa są równie piękne, pyszne i kolorowe. Intensywny zapach przypraw unosi się w powietrzu, tworząc swego rodzaju barierę od pomieszczenia znajdującego się na końcu budynku, gdzie mamy możliwość zobaczenia wszelkiego rodzaju owoców morza, a także ryb - w szczególności tuńczyka i pałasza czarnego. Jest to chyba jedna z najbrzydszych ryb, jakie istnieją. Czarna, pozbawiona łusek, z wielkimi oczami i zębami... Jednak jak wiemy, to nie wygląd jest najistotniejszy. Jej białe, delikatne mięso serwowane z bananem, jako jedna z najbardziej typowych potraw na Maderze, bez wątpienia zakocha cię w tej wyspie jeszcze bardziej. W końcu przez żołądek do serca.



Kiedy znajdziesz się w Zona Velha, czyli starej części miasta, nie będziesz wiedzieć, w którą stronę patrzeć, będąc bombardowany pięknem zewsząd. Idąc wąską uliczką, którą zdobi nic innego jak... Drzwi! Każde z nich są pomalowane w inny sposób.

Reklamy

W powietrzu unoszą się aromaty z pobliskich restauracji, w których można skosztować kulinarnych specjałów wyspy, m.in. wspomnianego wyżej pałasza - espatada preta czy bolo de caco - chlebka z masłem czosnkowym.

Promenada, port, ocean, ulice ozdabiane kwiatami, kawiarenki, lodziarnie... Piękno stolicy zadziwia. Warto się zatrzymać i kontemplować te chwile. Być może orzeźwiając się napojem z trzciny cukrowej? A może świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy, grejpfruta i... granata? Równie przyjemnie siedzi się przy szklaneczce ponchy - tradycyjnego napoju na bazie aguardente z trzciny cukrowej z dodatkiem cytryny i cukru. Czasem dodają do niej również pomarańczę, lub zastępują cytrusy marakują. Jeśli nie poncha, to na pewno lampka wina Madera. Jest ono wzmacniane brandy, wspaniałe na każdą okazję, jako aperitif, do dań lub na deser. To ostatnie umili ci odpoczynek swą bursztynową barwą, nienużącą słodyczą i orzechową nutą, która pozostaje w ustach po spożyciu wina.

Madera to jednak przede wszystkim natura. To miejsce, w którym możesz poczuć się "poza światem", poczuć się częścią otaczającej cię przyrody. Pomijając wspaniałe parki i ogrody, zagub się w zieleni, która otacza lewady - kanały irygacyjne powstałe w XVII wieku. Oprócz swoich dawnych funkcji, stały się one również szlakami turystycznymi. Dziewiczy las laurowy, po którym wędrujesz jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kształty drzew, wieczna zieleń, niesamowity zapach, delikatna mgiełka. Wszystko to sprawi, że poczujesz się jak we śnie, bo takich miejsc już prawie nie ma na tym świecie.

Spacerując po lewadach, należy pamiętać o odpowiednim obuwiu, najlepiej trekkingowym. W końcu jesteś w górach! Zdarzają się miejsca, gdzie jest bardzo ślisko i niebezpiecznie. Najwyższy szczyt Madery, Pico de Ruivo ma 1861m n.p.m. Przy odrobinie szczęścia, masz szansę zobaczyć widoki, które na zawsze zapiszą się w twojej pamięci. Nie trzeba aparatu fotograficznego, wystarczy poczuć tę chwilę całym sobą, a pozostanie ona w tobie na zawsze. Jeśli zabraknie ci owej odrobiny szczęścia i niebo nie będzie błękitne, to bez wątpienia poczujesz się jakbyś spacerował w chmurach.

Perła Atlantyku nie jest miejscem do wylegiwania się na plaży. Wybrzeża wyspy są strome, zdobione przepięknymi klifami, a jej naturalne plaże są kamieniste. Jeśli zatęsknisz za złotym piaskiem, koniecznie odwiedź sąsiednią wyspę, Porto Santo, która - można by rzec - jest przeciwieństwem Madery. Praktycznie pozbawiona roślinności, jest jedną, wielką, niebiańską plażą. Podróż promem trwa 2.5h, a w drodze masz szansę spotkać delfiny!

Po Maderze najlepiej poruszać się autobusem. Każda wyprawa jest w stanie podnieść poziom adrenaliny, gdyż drogi są bardzo wąskie, często niezabezpieczone barierkami przy stromych przepaściach. Kolejnym urozmaiceniem są zjazdy wiklinowymi saniami, które nie odbywają się wcale na specjalnie wydzielonych miejscach, tylko na tych samych ulicach, po którym poruszają się samochody.

Aby poczuć magię natury i podziwiać prawdziwe piękno wyspy, najlepiej nocować w górnej

Funchal. Na tak zwanych quintach, znajdują się małe kamienne domki, które wyglądają jak z bajki, otoczone zielenią, z dala od zgiełku. Pozwól, aby budził cię śpiew ptaków i promienie słońca wpadające przez małe okno.

Poczuj Maderę każdym kawałkiem swojego ciała. Pozwól sobie marzyć i śnić o tym, że raj na ziemi istnieje, trzeba tylko chcieć go odnaleźć.