Spełnia się moje marzenie, lecę do raju, czyli w podróż po magicznych Emiratach Arabskich. Już sam przelot liniami lotniczymi Emirates Arabs sprawia, że czujesz powiew XXII wieku i wszystko póżniej też będzie najwyższe, najdroższe czy najszybsze. Co ciekawe linie zatrudniają ponad 17 tysięcy osób z czego ponad trzysta to polskie stewardesy i piloci. Tuż po wylądowaniu na lotnisku w Dubaju uderzają dwie rzeczy: nowoczesność i przepych oraz niesamowita wilgotność powietrza na zewnątrz. Właśnie rozpoczyna się zima w tym rejonie, a na termometrze 39 stopni na plusie. Teraz już rozumiem dlaczego miejscowi szejkowie po przylocie na hiszpańską Ibizę narzekają na chłód, u nich w tym czasie jest 56 stopni.

Reklamy
Reklamy

Po dojeździe do hotelu pierwsza myśl to skorzystanie z basenu i odświeżenie się po pięciogodzinnym locie, a tu miejscowy zwyczaj mówi, że owszem basen jest ale można pływać jedynie do zmroku. Co kraj to obyczaj, szybko łapię taksówkę i jadę na najbliższą plażę. Dochodzi północ, więc nie oczekuje towarzystwa. A tu zaskoczenie, nad morzem tłumy miejscowych delektujących się sziszą i odgłosem uderzających o brzeg fal. Ale frajda myślę sobie, jest pierwsza nad ranem, a ja mam to szczęście pływać beztrosko z Zatoce Perskiej.

Następnego dnia rano zwiedzamy Dubaj, który buduje swój wizerunek szybciej niż jakiekolwiek inne miasto na świcie. Tu właśnie znajduje się najwyższy budynek świata Burj Kalifa, wysoki na 828 metrów, na który winda wjeżdża w 35 sekund, pokonując 123 piętra z kosmiczną wręcz prędkością. Dubaj to także najbardziej luksusowy hotel świata Burj al Arab położony na sztucznej wyspie w kształcie żagla. To jedyny na świecie hotel 7 gwiazdowy, a wyróżnienie to przyznano mu nie bez kozery. Otóż recepcja w kształcie muszli wykonana jest z masy perłowej, windy w holach posiadają inkrustacje z diamentów, a rocznie do ozdobienia samych deserów używa się ponad 5 kilogramów czystego złota. Klienci hotelowi dowożeni są z lotniska prywatnymi helikopterami i lądują na dachu budynku. Nie dziwi wiec, że noc w tym przybytku luksusu i rozkoszy to koszt pomiędzy 20 a 50 tysięcy złotych, a rezerwacje wykupione są na 2 lata z góry. Czy ktoś tu wspominał o kryzysie na świecie?

W Dubaju znajduje się także największe centrum handlowe naszego globu, oferujące jazdę na nartach na sztucznie wybudowanym stoku lub naukę surfingu na morskich falach.

Reklamy

Te wszystkie "naj" decydują o tym, że Dubaj jest obecnie turystycznym samograjem, a z ropy naftowej to on żył ale lat temu 20. Obecnie 70 procent przychodów do budżetu to turystyka, a by podziwiać prawdziwe perły architektury i nowoczesności zjeżdża tu cały świat. Dodam tylko, że w samym mieście mieszka jedynie 20 procent rdzennych Dubajczyków, a pozostałe 80 to ludność napływowa.

Każdy Arab zgodnie z religią może mieć 4 żony, lecz przywilej tej należy do najbogatszych, których stać na równe traktowanie wszystkich. Tylko na uroczystości ślubne szejk Emiratów Arabskich daje 70.000 zł na pierwszą żonę i po 50.000 na kolejne. Jakiś głos w głowie mówi mi - nic tylko się żenić. Dodatkowo, każdy wyznawca islamu modli się 5 razy w ciągu dnia, przestrzega zasad ramadanu, czyli ścisłego postu i raz w życiu musi odbyć pielgrzymkę do świętej Mekki. To największy meczet świata z 9 minaretami, do którego ściągają corocznie wyznawcy Allaha z całego globu. Co ciekawe pielgrzymkę do Mekki odkłada się z reguły do wieku starczego, gdyż po jej odbyciu, jednej badż czterech żon to już nie wypada. Mężczyżni udają się tam w tradycyjnych szatach kandurach, pod które nie zakłądają bielizny. Kobiety zaś, na co dzień noszą kolorowe abaje, a twarz zasłaniają burką.

Fenomen, który zaskakuje nad Zatoką Perską są auta. Policjanci w Dubaju poruszają się dumnie błyszczącymi modelami Ferrari i Lamborgini, a pozwolić sobie na to mogą dzięki bramkom wjazdowym do miasta, które przynoszą setki tysięcy dolarów dziennie. Ci których nie stać na poruszanie się po metropolii autem chętnie korzystają z metra. To największe bezobsługowe metro świata liczy ponad 50 kilometrów, a sterowanie odbywa się komputerowo bez udziału udziału czynnika ludzkiego. Wsiadasz i wydaje ci się ,że nikt nie kieruje. A to nowoczesność właśnie.

W Emiratach są już gotowe nawet plany rozbudowy regionu do roku 2030.

Reklamy

I tak powstaje tu paryski Luwr, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, a tor wyścigów Formuły I w Abu Dabi to minimum XXII wiek. I obiecuję sobie, że do tego raju nowoczesności za te kilkanaście lat wrócić trzeba.