Ślub Kate Middleton i księcia Williama, brytyjskiego następcy trony, był jednym z największych i najbaczniej śledzonych wydarzeń w historii mediów - i to na całym świecie. 22 lipca 2013 roku przyszło na świat pierwsze dziecko książęcej pary - Jerzy Aleksander Ludwik (George Alexander Louis, Prince George of Cambridge). Obecnie Kate Middleton spodziewa się drugiego dziecka, co podobnie jak w przypadku pierwszej ciąży, wzbudza ogromne zainteresowanie na całym świecie.

Royal baby można traktować jako ciekawe zjawisko także w kategoriach handlu i gospodarki. Po pierwsze, narodziny kolejnego dziecka to okazja do świętowania, które w Wielkiej Brytanii osiąga spektakularne rozmiary - a to oczywiście napędza gospodarkę. Po drugie, nowy członek rodziny królewskiej stanowi wielką inspirację dla rodziców. Chętnie kupują podobne stroje i zabawki dziecięce jak te, z których korzysta royal baby. Co więcej, ekonomiści twierdzą, że większe ożywienie gospodarki przyniosłaby dziewczynka.

Informację o pierwszej ciąży księżnej Kate podano 3 grudnia 2012 roku. Wzbudziło to ogromne zainteresowanie na całym świecie, tym bardziej że urodzić miał się kolejny następca tronu. Pod Szpitalem Świętej Marii, gdzie przebywała Kate Middleton, ciągle przebywali dziennikarze, a także turyści z całego świata. Także branża turystyczna mogła liczyć na ożywienie - w sklepach w Wielkiej Brytanii pojawiły się pamiątki związane z tym wydarzeniem. Następca tronu - chłopiec - urodził się 22 lipca 2013 roku o godzinie 16.24 czasu brytyjskiego. Przy porodzie obecny był książę William. Chłopiec otrzymał trzy imiona: Jerzy Aleksander Ludwik (czyli George Alexander Louis), a także tytuł księcia Cambridge. Kolejnego dnia, 23 lipca, został oficjalnie zaprezentowany. Jego narodziny uczczono uroczystymi salwami w Garden Park i w twierdzy Tower w Londynie. Oficjalną rezydencją księcia Jerzego jest pałac Kensington w Londynie. Jest on kolejnym następcą tronu - po Karolu, księciu Walii (dziadek), i ojcu Williamie - księciu Cambridge.

Wciąż nie wiadomo, jakiej płci będzie drugie royal baby. Ruszyła już giełda potencjalnych imion.