Franciszek I to pierwszy papież spoza Europy od czasów Grzegorza III (731-741), który był Syryjczykiem. Na głowę Kościoła Katolickiego został wybrany 13 marca 2013 roku i zastąpił Benedykta XVI, który abdykował 28 lutego 2013 roku. Franciszek I cieszy się dużą sympatią zarówno wśród katolików, jak i osób innych wyznań czy nawet niewierzących. Uśmiechnięty, skromny i krytykujący przepych - taki wizerunek papieża utrwala się od pierwszych godzin pontyfikatu. Poczynania Franciszka wyznaczają nowy kierunek w działalności Kościoła, a przez niektórych jest on nawet uznawany za dość rewolucyjny.

Jorge Mario Bergoglio urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires, w rodzinie włoskich imigrantów. Ukończył technikum (dyplom z chemii) i w wieku 21 lat wstąpił do seminarium duchownego, a później do zakonu jezuitów. Studiował filozofię, literaturę, psychologię oraz teologię. Śluby kapłańskie przyjął 13 grudnia 1969 roku. W 1992 roku został biskupem Buenos Aires, a w 2001 roku papież Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej. Już podczas konklawe w 2005 roku był wymieniany jako jeden z poważniejszych kandydatów na papieża. Zawsze prowadził skromny tryb życia - sam gotował, podróżował komunikacją publiczną, często też odwiedzał chorych. W 2013 roku, podczas drugiego dnia konklawe i po piątym głosowaniu, został wybrany na papieża. Zdecydował się na imię Franciszka - wzorem św. Franciszka z Asyżu, co podkreślało jego troskę o najuboższych. Już od pierwszych godzin pontyfikatu dał się też poznać jako zwolennik skromności i ubóstwa. W swoich wypowiedziach i poczynaniach zyskał sobie nawet wrogów. Rafał Ziemkiewicz, prawicowy publicysta, nazwał go wręcz "idiotą", wielokrotnie był też krytykowany przez Tomasza Terlikowskiego. Wielu hierarchom kościelnym nie w smak jego walka z przepychem, czym różni się chociażby od Benedykta XVI, który był mocno przywiązany do tradycyjnych rytuałów pełnych bogactwa i elegancji.

Jako głowa Kościoła katolickiego dąży do reformy tej instytucji. Przyjrzał się między innymi działalności Banku Watykańskiego, aktywnie też walczy z problemem pedofilii w Kościele. Choć uchodzi za osobę dość liberalną, podtrzymuje konserwatywną linię Kościoła w zakresie chociażby aborcji, in vitro czy homoseksualizmu. Na co dzień unika przepychu. Nigdy nie jeździ eleganckimi autami, nie mieszka też w Pałacu Apostolskim, lecz w skromniejszym mieszkaniu. Charakterystyczne jest także jego zakończenie coniedzielnej modlitwy Anioł Pański: "Dobrej niedzieli i smacznego obiadu". Czy to papież rewolucjonista? Ocenimy to zapewne po wielu latach.