26 stycznia 2015 roku strona Malaysia Airlines została zaatakowana przez hakerów. Grupa przedstawiająca się jako Lizard Squad albo "Oficjalny Wirtualny Kalifat" częściowo przejęła serwis i groziła upublicznieniem różnych informacji - nie wiadomo jednak, o jakie chodziło. Przedstawiciele linii lotniczych poinformowali, że nie wyciekły żadne newralgiczne dane. Jednak problem z hakerami to tylko wierzchołek góry lodowej w kontekście kłopotów Malaysia Airlines.

Malezyjskie linie lotnicze zaczęły operować w 1947 roku jako Malayan Airways. To narodowy przewoźnik, a jego właścicielem jest państwo. Siedziba firmy znajduje się w Sultan Abdul Aziz Shah, a baza na Kuala Lumpur International Airport. W 1972 roku, w związku z niepodległością Singapuru (w latach 1963-1965 wchodził w skład Malezji), firma podzieliła się na Singapore Airlines i Malaysian Airline System. Linie lotnicze oferują połączenia zarówno na terenie Azji, jak i reszty świata. Rok 2014 był prawdopodobnie najtrudniejszy w historii przewoźnika.

Pierwszym zdarzeniem, do tej pory niewyjaśnionym, było zaginięcie samolotu Malaysia Airlines 370 8 marca 2014 roku. Leciał on z Kuala Lumpur do Pekinu. Z radarów zniknął nad Morzem Południowochińskim, jednak leciał dalej w kierunku Oceanu Indyjskiego. Najprawdopodobniej właśnie tam się rozbił, jednak jak dotąd nie wyjaśniono okoliczności ani nie zlokalizowano czarnych skrzynek. Samolotem leciało 227 pasażerów i 12 członków załogi.

Drugim smutnym wydarzeniem było zestrzelenie samolotu Malaysia Airlines 17 nad obwodem donieckim na Ukrainie. Do katastrofy doszło 17 lipca 2014 roku, czyli niewiele ponad 4 miesiące od zniknięcia wspomnianej wyżej maszyny. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Nad Ukrainą zaczął spadać i zniknął z radarów. W katastrofie zginęło 283 pasażerów i 15 członków załogi. Najpowszechniej przyjmowana jest wersja, że samolot zestrzelił oddział tak zwanych prorosyjskich separatystów, działających na wschodzie Ukrainy. Najpierw sami przyznali się do tego, później zaś zaczęli obwiniać wojska ukraińskie. Według służb ukraińskich i amerykańskich to właśnie separatyści stoją za katastrofą.