Frank szwajcarski to jedna z podstawowych walut wymienialnych świata. Środek płatniczy na terenie Szwajcarii i oraz Lichtensteinu. W Polsce funkcjonuje jako najpopularniejsza waluta zagraniczna, w jakiej banki udzielają kredytów hipotecznych. W związku z radykalnym wzrostem kursu franka, wprowadzonym przez Bank Szwajcarii, polscy kredytobiorcy znaleźli się w sytuacji nagłego podrożenia zaciągniętego kredytu.

Do tej pory kredyty we frankach cieszyły się wśród polskich kredytobiorców dużą popularnością ze względu na stosunkowo małe oprocentowanie rat kredytów w porównaniu do pożyczek udzielanych w złotówkach. Na początku 2015 r. Bank Szwajcarii podwyższył jednak kurs tej waluty o 20 proc. Część polskich frankowiczów zaczęła alarmować, że w związku z radykalnym wzrostem wysokości ich rat nie są wstanie spłacać zaciągniętych pożyczek.

Kredyt walutowy we franku szwajcarskim to najbardziej rozpowszechniona w Polsce forma udzielania pożyczek na zakup mieszkań. Pod koniec 2013 r. w polskich bankach było aż 562,5 tys. zaciągniętych takich zobowiązań. Średnia wartość takiego kredytu wynosiła 241,2 tys. zł wobec 148 tys. z polskich złotówkach. Aż w 135,5 tys. przypadków wartość zadłużenia była wyższa od samego zabezpieczenia. Ta różnica wynika jednak ze spadku wartości nieruchomości zakupionych w szczycie umocnienia złotego i okresie boomu na tym rynku.

Pożyczkobiorcy zaciągali kredyty we frankach ze względu na korzystne i stabilne stopy procentowe i oprocentowanie mniejsze niż w przypadku pożyczek w złotówkach. W szczycie popularności w 2008 r. średnie oprocentowanie dla kredytu we franku szwajcarskim wynosiło 4,6 proc., a z złotówkach 8 proc. Niższe odsetki oznaczały mniejszą ratę do spłacenia. Dlatego dawały większej liczbie osób tzw. zdolność kredytową, a pożyczka stawała się łatwiejsza do zaciągnięcia. Bankom także opłacało się udzielać pożyczek we franku szwajcarskim. Według prawa bankowego nie mogą one mieć otwartej pozycji walutowej, tzn. finansować pożyczek w jednej dewizie depozytami z innej. Aby móc udzielać kredytu we frankach, banki musiały pożyczać tę walutę od innego właściciela, np. zagranicznego banku czy instytucji finansowej. Dodatkowego zarobku dostarczał jednak tzw. spread walutowy. Dzięki niemu bank wypłacał kredyt po swoim kursie walutowym, a spłaty pobierał w kursie kupna. Ta dość znacząca różnica przynosiła bankom zarobek. Wzrost kursu franka okazał się jednak kłopotem dla banków, które muszą zgromadzić więcej depozytów złotówkowych, aby wymienić je na franki.

Na sytuację wokół kredytu we frankach wpływają trzy czynniki. Chodzi o sposoby oprocentowania ustalane przez banki, wysokość ubezpieczenia wkładu własnego i kurs waluty ustalany przez Bank Szwajcarski. Oprocentowanie kredytów ustalane jest na podstawie LIBOR i ustalonej w umowie marży. Niektóre z kredytów są jednak oprocentowane na podstawie decyzji zarządu banku.