Po raz pierwszy termin "długi weekend" pojawił się w latach 70., gdy wprowadzono jedną wolną sobotę w miesiącu. Kilka dni wolnych sumuje się wtedy, gdy święto kościelne lub państwowe, ustawowo wolne od pracy, wypada w okolicach soboty i niedzieli. Na liczbę i długość takich weekendów największy wpływ ma po prostu kalendarz. Najpopularniejszym długim weekendem w ciągu roku jest majówka - czyli 1 maja z Międzynarodowym Świętem Pracy i 3 maja ze Świętem Narodowym Trzeciego Maja. Co jakiś czas zdarza się sytuacja, że 1 maja wypada we wtorek, a 3 maja - w czwartek. Przy trzech dodatkowych dniach urlopowych można uzyskać aż 9 dni wolnych od pracy. Ten korzystny rozkład dat miał miejsce ostatnio w 2012 roku.

Długie weekendy zdarzają się przy okazji takich świąt, jak:

· Nowy Rok - 1 stycznia;

· Święto Trzech Króli - 6 stycznia;

· Wielkanoc;

· Boże Ciało (zawsze wypada w czwartek, więc długi weekend liczy 4 dni, zakładając, że piątek będzie dniem urlopu);

· Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny - 15 sierpnia;

· Wszystkich Świętych - 1 listopada;

· Narodowe Święto Niepodległości - 11 listopada.

Rok 2015 jest zdecydowanie mało przyjazny, jeśli chodzi o długie weekendy. Bardzo korzystny był początek - 1 stycznia wypadł w czwartek, a Święto Trzech Króli we wtorek. Jeśli ktoś wziął 2 dni wolnego, zyskiwał w sumie 6 dni urlopu. Inną opcją było 5 dni wolnych od pracy (dodatkowo 29-31 grudnia). Wtedy czas wolny sięgał aż 13 dni na przełomie lat! Im dalej w roku, tym gorzej. Majówka wypada szczególnie niekorzystnie - tylko 1 dzień wolny (piątek), co daje maksymalnie 3-dniowy długi weekend majowy. Rozczarować może także 15 sierpnia, który wpada w sobotę, z kolei 1 listopada - w niedzielę. Ponieważ 11 listopada przypada na środę, trudno wygospodarować wtedy jakikolwiek długi weekend. Sobota to także drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.

Długie weekendy mają też swoje wady. Przede wszystkim obniża się dostępność niektórych urzędów państwowych. Łatwiej też o więcej wypadków na drogach w związku z dużą liczbą podróżujących.