Adam Jarubas jako polityk o ogólnokrajowym zasięgu stał się rozpoznawalny dopiero za sprawą wyborów prezydenckich w 2015 r. Nieznany szerzej polityk stanął do wyścigu o fotel prezydenta jako kandydat PSL. Jarubas pełni w tej partii funkcję wiceprzewodniczącego. Do tej pory był jednak znany lokalnie, jako wieloletni marszałek województwa świętokrzyskiego. Dał się poznać jako sprawny samorządowiec, z dużym poparciem lokalnej społeczności. Od początku był związany z regionem świętokrzyskim. Ukończył wydział historii Akademii Świętokrzyskiej oraz podyplomowe studia z zarządzania w Unii Europejskiej w Wyższej Szkole Ekonomii i Administracji w Kielcach. Karierę samorządowca i polityka robił pod szyldem PSL. Trzykrotnie wybrany na funkcję marszałka województwa. Kandydował też z sukcesem do Sejmu z listy PSL, jednak odmówił przyjęcia mandatu i poświęcił się pracy w samorządzie.

W 2015 r. macierzysta partia wystawiła go jako swojego kandydata w wyborach prezydenckich. W swoim programie Jarubas skupia się na kwestiach gospodarczych i międzynarodowych. Kandydat PSL powiedział, że jest przeciwnikiem przyjęcia waluty euro w Polsce. Chce też wprowadzić ułatwienia dla przedsiębiorców i obniżać podatki. Jednym z jego głównych pomysłów jest likwidacja Senatu i zastąpienie go izbą samorządowo-gospodarczą. W jej skład wchodziliby przedsiębiorcy i samorządowcy. Jednym z priorytetów kandydata jest też wzmocnienie polskiej armii i większa liczba żołnierzy gotowych do walki.

Adam Jarubas jest zwolennikiem polityki zagranicznej ostrożnej wobec Rosji. Krytykuje pomysły angażowania się w konflikt na Ukrainie i wysyłania tam polskiego sprzętu oraz żołnierzy. Podkreśla, że jest zwolennikiem działania w ramach NATO. Polska, jego zdaniem powinna na Ukrainie działać na rzecz wzmacniania struktur tego państwa oraz gospodarki.

Wobec Rosji powinniśmy "prowadzić politykę zdroworozsądkową"."Polska powinna skończyć z wymachiwaniem szabelką, jako naczelną zasadą polskiej polityki zagranicznej" - przekonywał Jarubas w liście otwartym skierowanym do dziennikarzy. Kandydat wsławił się także przeprosinami skierowanymi do premiera Węgier Viktora Orbana. Jarubas skrytykował polski rząd za chłodne przyjęcie węgierskiego przywódcy w czasie jego oficjalnej wizyty w Warszawie. Węgierski rząd pod przewodnictwem Orbana uchodzi za jeden z najbardziej prorosyjskich w Europie. Kandydat PSL na jednym z wieców oficjalnie przepraszał za zachowanie polskich elit. Cześć apelu wygłosił nawet w języku węgierskim.