Przekroczysz prędkość w Holandii? Źle zaparkujesz w Amsterdamie czy w Hadze? Nie myśl, że jesteś bezkarny. Niebawem otrzymasz mandat za wykroczenia drogowe popełnione w Holandii.

Elektroniczna wymiana danych tuż tuż

Pod koniec roku zadziała system elektronicznej wymiany danych rejestracyjnych pomiędzy Polską a Holandią. Holenderskie Ministerstwo  Bezpieczeństwa i Sprawiedliwości (Ministerie van Veiligheid en Justitie) przesłało właśnie pismo w tej sprawie do parlamentu.

Do tej pory polski kierowca mógł otrzymać w Holandii mandat tylko wtedy, gdy został zatrzymany przez policję. Teraz wystarczy, że zdjęcie z fotoradaru zostanie przesłane do Polski, a w zamian holenderska #policja otrzyma dane rejestracyjne polskiego kierowcy. Będzie to możliwe poprzez sprzężenie cyfrowych systemów policyjnych, polskiego i holenderskiego.

Taką wymianę danych rejestracyjnych #Holandia ma już z wieloma innymi krajami, w tym z Belgią, Francją, Niemcami, Szwajcarią. Teraz do tej listy zostanie dopisana Polska, a w następnych latach kolejne kraje. Dzięki temu szczególnie teraz, w walce z terroryzmem kraje te są w stanie zarejestrować trasę samochodu, którym ucieka przez policją niebezpieczny terrorysta. Z drugiej strony kraj naszpikowany kamerami staje się państwem policyjnym, które, jak się okazuje, śledzi obywateli nie tylko poprzez Facebook.

W Holandii mandaty są egzekwowane tradycyjnie podczas zatrzymania kierowcy przez drogówkę.  Ale popularniejsze jest cyfrowe egzekwowanie prawa na podstawie zdjęcia wykonanego przez fotoradary, albo tzw. trajekty - są to kamery rozwieszone nad drogą, służące od odcinkowego pomiaru prędkości, które kontrolują średnią prędkość. Ale aby taki mandat otrzymać, policja musi mieć dane kierowcy spisane z dokumentu rejestracyjnego pojazdu.

Radar na radarze, trzeba się pilnować

W Holandii jest tak dużo fotoradarów  i kamer do odcinkowych pomiarów prędkości, że złośliwi twierdzą, iż Holendrzy sami nie potrafią ich policzyć. Nie ma się co dziwić, bo to właśnie w Holandii wymyślono fotoradar i to w tym kraju po raz pierwszy wykorzystano go do automatycznego zmierzenia prędkości jadącego pojazdu. Ich rozwój nastąpił tak błyskawicznie, że dzisiaj przewinienia kierowców rejestrują inteligentne kamery, które rozpoznają tablice rejestracyjne i automatycznie wypisują mandat.

A kary za wykroczenia drogowe są naprawdę w Holandii dotkliwe. Za przekroczenie prędkości zaledwie o 10 km/h można otrzymać mandat w wysokości 100 euro. Dlatego Holendrzy jeżdżą spokojnie, dostosowując się do przepisów. Czasem tylko pojawi się pirat drogowy, który - jak skarżą się Holendrzy - ma najczęściej polskie tablice rejestracyjne.

Jednocześnie Polakom trudno zrozumieć te surowe przepisy i dostosować się do spokojnej jazdy, dlatego pozwalają sobie na przekroczenie prędkości, Do tej pory system, nawet gdy ich zarejestrował, nie był w stanie dotrzeć do adresu właściciela auta (choć czasem się to zdarzało), przez co kierowca nie był ukarany. Teraz Polacy będą musieli uważać, bo dzięki elektronicznej wymianie informacji holenderski mandat bez problemu dotrze do ich domu w Polsce.

źródło: Ministerie van Veiligheid en Justitie #Transport