Nowelizacja kodeksu karnego i prawa drogowego znacząco ograniczy samowolę kierowców. Będą musieli się teraz liczyć z surowszymi karami.

O czym należy pamiętać?

Kierowcom grozi utrata prawa jazdy na 3 miesiące jeśli rażąco przekroczą prędkość 50 km/h w terenie zabudowanym. To samo czeka przewożących w samochodzie więcej pasażerów niż wskazano w dowodzie rejestracyjnym.

Kierowcy będą musieli również bardziej uważać na alkohol. Za jazdę w stanie nietrzeźwym - niezależnie od wyroku - zapłacą przynajmniej 5 tys. zł mandatu. W wypadku ponownego złapania będzie to nie mniej niż 10 tys.

Na baczności muszą mieć się też młodzi kierowcy. Jeśli popełnią jedno przestępstwo lub trzy wykroczenia na drogach w przeciągu dwóch lat od otrzymania prawa jazdy, starosta może je im odebrać.

Jedyna dobra wiadomość dla kierowców to wprowadzona wraz z nowelizacją możliwość zmiany decyzji sądowej. Ci, na których został nałożony zakaz prowadzenia pojazdów ze względu na spożycie alkoholu, mogą liczyć, że po upływie połowy zakazu będą mieli prawo przesiąść się do samochodów z zamontowanym alcolockiem.

Głosy sprzeciwu

Prawnicy krytycznie odnoszą się do zmian w kodeksie drogowym. Specjalizujący się w sprawach sądowych o wypadki drogowe mec. Tadeusz Wolfowicz uważa, że to sąd, a nie starosta, powinien decydować o odebraniu prawa jazdy. Podkreśla, że to bardzo poważna decyzja, która dla wielu ludzi może oznaczać śmierć zawodową. Natomiast karnista, mec. Łukasz Chojniak stwierdza, że bardziej skuteczne byłoby po prostu podnoszenie wysokości mandatów, a nie wymyślanie nowych procedur administracyjnych, takich jak czasowe odebranie prawa jazdy. Jego zdaniem potencjalna utrata pieniędzy bardziej mobilizowałaby ludzi do bezpiecznej i zgodnej z przepisami jazdy. 

Mec. Chojniak uważa, że możliwość odebrania przez starostę prawa jazdy na podstawie zdjęcia z radaru wywoła wiele kontrowersji. Tłumaczy, że jest to kwestia niezwykle problematyczna, ponieważ często bardzo trudno jest ustalić, kto akurat siedział za kierownicą. W tych skomplikowanych sytuacjach decyzje powinien podejmować sąd.

Co na to kierowcy?

Czy kierowcy zaakceptują nowe sankcje? Kiedyś obowiązek całodobowej jazdy na światłach budził sprzeciw i uznawany był za absurdalny. Dziś jest to już norma, której raczej nikt nie kwestionuje. 

Pewne jest, że od 18.05.2015 kierowcy będą musieli bardziej uważać. Prawdopodobnie nikt by nie protestował, gdyby część z nich zdecydowała się teraz na transport publiczny lub przesiadła się na rowery. 

Źródło: pap.pl #prawo jazdy #polskie prawo