Janusz Kaniewski zmarł nagle w sobotę, miał 41 lat - poinformowało studio projektowe "Janusz Kaniewski Design". Uchodził on za najbardziej wszechstronnego projektanta młodego pokolenia. Studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej przez trzy lata, a później wyjechał do Turynu, by kształcić się na Wydziale Projektowania Środków Transportu w Istituto Europeo di Design.

Zaraz po studiach rozpoczął pracę w jednej z najsłynniejszych pracowni projektowy - Pinifarinie. Pracownia ta projektowała auta głównie dla Ferrari, ale również innym markom. Kaniewski współprojektował takie auta jak Lancia Delta, Alfa Romeo MiTo, Alfa Romeo Giulietta, Ferrari California, Ferrari 458 Italia, Citroen C4 Picasso czy Suzuki Kizashi. Odpowiadał też za projekt aktualnego logo Fiata. Sam przyznał, że podczas jego tworzenia inspirował się Fiatem 125p. Szef pracowni Pinifarina mówił: "Boże, Kaniewski, z tobą to po prostu się nie da wytrzymać".

Mówił, że maska samochodu to najbardziej emocjonująca i najczęściej komentowana część pojazdu, oraz że ludzie patrząc na auto często mówią, że ma "wielki pysk". Właśnie to, jakie auta budzą emocje, najbardziej go zainteresowało. Jego zdaniem motoryzacja miała coraz mniejsze znaczenie. Był zdania, że niedługo ludzie przestaną kupować auta i zaczną korzystać z publicznych środków transportu. A samochody będą nabywać tylko bogacze, chcący pokazać swój status. Zawsze zaznaczał, że w swojej pracy musi myśleć 15-20 lat do przodu.

Poza projektami aut, Kaniewski odpowiadał również za wygląd innych znanych nam rzeczy i miejsc. Ważnym projektem były buty Rossignol, używane przez mistrza olimpijskiego Hermanna Maiera podczas narciarskiego pucharu świata. Polak był też autorem opakowania papierosów Marlboro, stacji Orlen, stacji Pit Stop we wschodniej Ukrainie, szklanki piwa Żywiec, foteli w pociągach, logotypów czy agregatów i silników. Największe polskie firmy, takie jak Koło, Pesa czy ceramika Paradyż, również były jego klientami.

Muammar Kaddafi zamówił u niego projekt stadionu w Pinifarinie i to właśnie Kaniewski uczestniczył w pracach nad projektem. A potem był drugi stadion - zastał zamówiony już przez syna Kaddafiego, będącego piłkarzem Perugii.

Kaniewski mawiał, że jeśli coś robi z przyjemnością, to dany przedmiot nią nasiąka i przez to podoba się użytkownikowi.

Zobacz >>> Zamieszki w Baltimore: stan wyjątkowy i godzina policyjna po pogrzebie Freddiego Graya

Zobacz >>> Forrest Gump - historia życia głupka, który stał się ikoną Ameryki
#prawo jazdy