Najsłynniejszy polski kierowca rajdowy tym razem nie powinien był mieć ciężkiej nogi. Miał przekroczyć dozwoloną prędkość o 114km/h. Nie przyjął mandatu, więc policja skierowała sprawę do sądu rejonowego w Mławie. A ten zdecydował, że proces będzie się odbywać za zamkniętymi drzwiami.

Do zdarzenia miało dojść 29 października 2013 roku. Policjanci patrolujący okolice miejscowości Żurominek w gminie Wiśniewo, z pomocą wideorejestratora, zauważyli samochód pędzący w stronę Warszawy - dozwolona prędkość została przekroczona aż o 114 km/h. Zatrzymali go do kontroli. Kierowcą Nissana okazał się Krzysztof Hołowczyc.

"Poinformowano go, że za popełnione wykroczenie drogowe zostanie nałożony mandat oraz punkty karne, kierowca ma także prawo odmówić przyjęcia mandatu, wówczas sprawa zostanie skierowana do sądu" - powiedziała portalowi naszamlawa.pl aspirant Anna Gorczewska, rzecznik mławskiej policji.

Hołowczyc postanowił skorzystać ze swojego prawa i na pierwszym posiedzeniu sądu nie przyznał się do winy. Na grudniowej rozprawie w ogóle się nie pojawił. Sprawa została odroczona do 20 stycznia 2015 roku. Wtedy jednak rozchorował się obrońca rajdowca, a sam Hołowczyc dopiero wracał z Rajdu Dakar, na którym, zresztą, zdobył trzecie miejsce. Dopiero 2 marca, w zeszły poniedziałek, posiedzenie doszło do skutku. Słynny kierowca stawił się z adwokatem, obecni byli również dwaj policjanci. Miało zostać odtworzone nagranie z wideorejestratora. Wtedy też sędzia utajnił rozprawę ze względu na "interes prywatny" Hołowczyca, a dziennikarze zostali wyproszeni z sali.

Jeśli wina zostanie udowodniona, znanemu rajdowcowi grozi mandat w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych.

Krzysztof Hołowczyc to polski kierowca rajdowy, a także prezenter telewizyjny, od 2007 do 2009 poseł do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej. W latach 90. aż trzykrotnie zdobył tytuł rajdowego mistrza Polski, a raz mistrza Europy. W 2008 roku zajął drugie miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata, a w kilka lat później zdobył Puchar Świata FIA w rajdach terenowych. #Plotki