Prasa wydawana przez miejscowych Niemców to ważna część historii Europy Wschodniej. Przed drugą wojną światową było tam wielu ludzi dobrze znających ten język. Po niemiecku dogadali się za panowania dobrego cesarza Franciszka Józefa kupcy żydowscy, czescy i węgierscy, Polak z Rumunem i Bułgarem itd. W Łodzi znaczną część prenumeratorów „Neue Lodzer Zeitung” stanowili tutejsi Żydzi, mówiący na co dzień po niemiecku.

Pośród nocy zaborów

„Polski Manchester” rozwijał się niezwykle dynamicznie gospodarczo. Administracja carska zapewniała porządek, czystość i minimum bezpieczeństwa. Zaborca rosyjski nie był bezbożny i zupełnie pozbawiony zdrowego rozsądku. Zarazem jednak bywał często nieskuteczny, niestaranny, przeżarty korupcją. Widać to nawet na jedynym dokumencie filmowym, jaki zachował się z tamtych czasów:

Jak wspominał po latach jeden z dziennikarzy „Neue Lodzer”: „Stosunki polityczne, gospodarcze i towarzyskie, jakie panowały podówczas w Łodzi, dalekie były od ideału. Nahajka [rodzaj bata, używanego przez Kozaków] i samowola pristawa [carskiego policjanta] wisiały niczym miecz Damoklesa nad naszymi głowami. Zaś policja polityczna z fanatyczną wprost gorliwością czuwała nad tym, by nikt nie wyrażał publicznie tęsknoty za wolnością i prawami człowieka. Do tego wszystkiego dochodziła niezachwiana i wszechwładna instytucja cenzora, na którego łaskę i niełaskę było się codzień wydanym. Paschał zwał się ów człowiek, którego właściwe rzemiosło polegało na wymuszaniu «dodatków» do jego pensji od wydawców gazet.”

(Oscar Geiler, Alexander Milker – Alexis Drewing, „Neue Lodzer Zeitung“, 15 IX 1927, s. 160 skanu BUŁ z kwietnia ’27.)

Jednak tytani pracy, dziennikarze z powołania, kochający Łódź założyciele gazety: Drewing i Milker, umieli zarabiać pieniądze. Gazeta była od samego początku (1902) poświęcona głównie życiu gospodarczemu jej miasta i łódzcy przemysłowcy chętnie przynosili do redakcji pieniądze w postaci opłat za zamieszczanie ogłoszeń. Starczało na łapówki dla cenzora ...

W II Rzeczypospolitej

W wyniku okupacji kajzerowskiej Łódź poniosła wielkie straty. Wywieziono do Niemiec większość maszyn fabrycznych. Miasto zostało zrujnowane, w tym dosłownie, w wyniku potwornego ostrzału niemieckiej artylerii podczas bitwy o Łódź (XII 1914). Pod koniec tej okupacji łódzcy #Niemcy mieli serdecznie dosyć swoich rodaków z Rzeszy. Powstanie demokratycznego państwa polskiego przyjęli z ulgą. Skutki zniszczeń i rabunków zostały niebawem usunięte dzięki pomocy, jakiej stale udzielały Łodzi wszystkie kolejne rządy w Warszawie. Łódź odzyskała dawny blask.

W okresie międzywojennym redakcja „Nowej Gazety Łódzkiej” stała się magnesem przyciągającym tych wszystkich, którzy zachowując język i kulturę saskich i nadreńskich przodków, chcieli żyć w zgodzie z Rzeczpospolitą. Reprezentowała kierunek konserwatywno-liberalny. Wspierała Blok Mniejszości Narodowych, a następnie Partię Młodoniemiecką, uznawaną przez dość łagodny reżim sanacyjny za legalnego reprezentanta interesów mniejszości niemieckiej. Przeżyła okres pewnej fascynacji rządami Hitlera – jak cała ówczesna Europa, której się wydawało, że niemiecki dyktator pragnie zagwarantować porządek i pokój.

Ostatnie dni

Kiedy okazało się, że jest inaczej, bracia Drewing (synowie Alexisa) zaczęli wzywać do wsparcia rozbudowy polskich sił zbrojnych i obrony cywilnej. Ostatnie numery (1-3 września) uświadamiały czytelników, że Polska pada ofiarą zbrodniczej napaści. W tym czasie samoloty z czarnymi krzyżami zrzucały bomby na ludność cywilną, a ich wybuchy było widać i słychać przez okna biur redakcji. „Neue Lodzer Zeitung” schodziła ze sceny dziejowej z honorem, wzywając do oporu przeciw hitlerowcom. Zaś nad Ziemią Obiecaną przemysłowej Łodzi nie zapadła z powrotem noc, ale otworzyły się tam bramy piekieł.

Na podstawie: prac historyków z Uniwersytetu Łódzkiego i lektury roczników „Neue Lodzer Zeitung”.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Rosja #historia