Przetrwać noc” – najnowsza powieść Krzysztofa P. Łabendy składa się z dwu części. Pierwszą autor zatytułował „Czarna perła”, a drugą „Pęczek konwalii”. Powieść ma w związku z tym dwie główne bohaterki – Bożenę i Grażynę. Obie są byłymi zakonnicami. To Bożena, działająca w zakonie jako siostra Gracja, „złowiła” Grażynę do zakonu. „Przetrwać noc” nie jest jednak opowieścią o życiu zakonnym, a o losach obu kobiet po odejściu z zakonu.

Część pierwsza

Część pierwsza – „Czarna perła” to historia Grażyny. Na drodze tej samotnej, bez doświadczenia życiowego dziewczyny, której wyrzekła się rodzina, nieakceptująca jej decyzji o porzuceniu zakonu, los stawia Kamila Witkowskiego.

Reklamy
Reklamy

I jego kumpli. Kamil, będący funkcjonariuszem policji obyczajowej, to typowy, pozbawiony wyższych uczuć psychopata. Śmiało możemy powiedzieć, że to on na równi z Grażyną, jest bohaterem pierwszej części „Przetrwać noc”.

Ta część powieści Łabendy to przecież opowieść o podłości ludzkich charakterów, o ułomnościach duszy, o władzy, która deprawuje. Wszystko to skupia się wyraźnie w Kamilu Witkowskim. Tu też znajdziemy wyraźne odesłania do „Kleszcza” – wcześniejszej powieści Łabendy, traktującej o Polsce pod rządami Pobożnych i Sprawiedliwych. W tej części „Przetrwać noc” Łabenda powraca także do rozważań na temat śmierci i strachu przed nią, tajemnicy nieistnienia, które mogliśmy napotkać w jego wcześniejszych książkach.

Część druga

Pęczek konwalii” – druga część „Przetrwać noc” to z kolei losy Bożeny, niegdysiejszej przyjaciółki Grażyny.

Reklamy

Tu obraz kraju rządzonego przez Pobożnych i Sprawiedliwych jest mniej mroczny, choć ciągle gorzki. Bezsilne społeczeństwo zdaje się akceptować brak demokracji i swobód, bez większych nadziei na rychłą zmianę na lepsze. Druga część „Przetrwać noc” nie jest jednak opowieścią z gatunku political fiction. Tutaj Łabenda opowiada o miłości.

Początkowo Bożena bierze swoje chwilowe zauroczenie, pragnienie akceptacji i bliskości mężczyzny za miłość. Myli się bardzo, a tragizm swojej pomyłki pojmie, gdy jej partner – Waldemar – doprowadzi do poronienia. Później może i powinno być już tylko lepiej i czytelnik wędrując przez karty „Przetrwać noc” nabiera takiego właśnie przekonania. Bożena spotyka Pawła, Waldemar znika ostatecznie z jej życia. Pojawia się miłość, a wraz z nią – dość charakterystyczne dla pisarstwa Łabendy – momenty przepojone muzyką; dobre wino, radość, jaką można czerpać z jedzenia i wtedy, gdy się je przygotowuje i wówczas, gdy siedzi się z ukochaną osobą przy stole. Kiedy zatem wydaje się, że pozostaje autorowi już tylko napisać: „żyli długo i szczęśliwie”, wszystko wali się w gruzy.

Reklamy

U Bożeny lekarze stwierdzają białaczkę, a życie może jej uratować tylko przeszczep szpiku.

Śmierć w powieściach Łabendy

Śmierć w powieściach Łabendy pojawia się dość często, ale ten autor nie lubi uśmiercać swoich głównych bohaterów. Tak jest i teraz. Anonimowym dawcą szpiku będzie Grażyna i Bożena ocaleje. „Przetrwać noc” to powieść, w której czytelnik znajdzie też liczne, dobrze napisane sceny erotyczne. Zdecydowanie polecam lekturę „Przetrwać noc” – powieści wciągającej, absorbującej czytelnika zwrotami akcji, namową do zagłębiania się w mroki duszy ludzkiej i odesłaniami w krainę radości – erotyki, muzyki, wina.

źródło: przemyślenia własne autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #powieść #psychoskok #Łabenda Krzysztof Piotr