Dzień wcześniej kończył we wrocławskiej wytworni filmowej zdjęcia do filmu „Morderca zostawia ślad” w reżyserii Aleksandra Ścibora – Rylskiego. Tego samego dnia dostał też wiadomość ze Stanów Zjednoczonych, iż został wybrany do roli Stanleya Kowalskiego w telewizyjnej adaptacji „Tramwaju zwanego pożądaniem”. Postanowił tę wiadomość uczcić i nie wrócił do Warszawy z Władysławem Kowalskim, z którym następnego dnia miał w TVP odbyć próbę nowego spektaklu Teatru Telewizji. Obiecał, że dojedzie pociągiem, który odjeżdżał z peronu trzeciego dworca Wrocław Główny o godzinie 4.20. Cybulski przybiegł na dworzec spóźniony i próbował wskoczyć do odjeżdżającego pociągu.

Reklamy
Reklamy

Niestety, podczas niefortunnego skoku, zaklinował się między jadącymi wagonami i wpadł pod koła. Trafił do miejscowego szpitala im. Rydygiera z poważnymi obrażeniami głowy i klatki piersiowej. Zmarł o 5.25.

Krótka, wielka kariera

Tak zakończyło się życie i kariera jednego z najbardziej uzdolnionych i kultowych aktorów, który w plebiscycie czytelników tygodnika „Polityka” na najważniejszego aktora w historii polskiego kina zajął czwarte miejsce. W chwili śmierci #Zbigniew Cybulski miał niespełna 40 lat (urodził się 3 listopada 1927 r. w miejscowości Kniaże k. Stanisławowa). W 1953 roku ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Aktorskiej w Krakowie i wraz z grupą kolegów z roku (m.in. Kaliną Jędrusik, Leszkiem Herdegenem i Bogumiłem Kobielą) przyjechał do gdańskiego Teatru Wybrzeże, gdzie debiutował w sztuce „Poszukiwacze” Aleksandra Krona.

Reklamy

Grał także w „Mazepie”, „Grzechu”, „Kapeluszu pełnym słońca”. Występował również w założonym przez siebie studenckim teatrze Bim-Bom. W roku 1960 Cybulski przeniósł się do warszawskiego Teatru Ateneum, gdzie debiutował rolą Jerry’ego w sztuce „Dwoje na huśtawce” reżyserowanej przez Andrzeja Wajdę. To z tym reżyserem związany jest też debiut filmowy tego aktora – w 1954 roku wystąpił jako Kostek w „Pokoleniu”, a także największy sukces, jaką niewątpliwie była rola Maćka Chełmickiego w filmie „Popiół i diament”. Pod koniec lat 60. XX wieku Wajda nakręcił film „Wszystko na sprzedaż” inspirowany postacią wyjątkowego artysty (Cybulskiemu poświęcone zostały tez filmy dokumentalne „Zbyszek” Jana Laskowskiego i „Cybulski. Ostatnia podróż” Joanny Kawalec i Jolanty Popielarz).

Dwa pogrzeby "Jamesa Deana"

Zbigniew Cybulski, którego często nazywano polskim Jamesem Deanem, był ceniony za granicą. Marlena Dietrich snuła plany występu w jednym filmie z naszym aktorem, jego filmy znała też Edith Piaf, a Robert De Niro w jednej ze scen słynnego „Taksówkarza” zakłada ciemne okulary, które były swoistym „znakiem firmowym” Zbigniewa Cybulskiego.

Reklamy

Pojawił się w nich w takich filmach, jak „Jowita”, „Do widzenia, do jutra” Morgensterna, „Szyfry” i „Jak być kochaną” Hasa, „Ich dzień powszedni” Ścibora – Rylskiego, „Salto” Konwickiego i wielu innych tworzących historię kina polskiego i europejskiego. A mógł zagrać tych ról jeszcze więcej…

12 stycznia 1967 roku odbyły się dwa pogrzeby Zbigniewa Cybulskiego: jeden (rano) na prośbę rodziny aktora odbył się w obrządku katolickim, a po południu – świecki, podczas którego artystę odznaczono Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Od 1969 roku przyznawana jest nagroda filmowa jego imienia przyznawana młodym aktorom wyróżniającym się wybitną indywidualnością. Jej laureatami są m.in. Daniel Olbrychski, Krystyna Janda, Gabriela Kownacka, Maja Komorowska, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Dorota Segda i inni.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

Źródło: Tele Tydzień, Filmpolski.pl #kino #film polski