Lato i wakacje. Pewien temat jest aktualny przez cały rok, a może jeszcze bardziej w tym gorącym okresie - czytanie dzieciom. Poprosiłem Małgorzatę Janinę Berwid, eksperta w dziedzinie czytania, o udzielenie wskazówek i rad wszystkim, którzy czytają dzieciom. Moja rozmówczyni jest mamą chrzestną Kulfona i Moniki oraz Budzika, autorką programu TVP "ABC o książkach Moliki Książkowe" i audycji radiowej w radiu RDC "Ciotka Książkula zaprasza…”. Jest członkinią Rady Programowej Fundacji ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom. Sama ma troje #dzieci i czworo wnucząt, czyta setkom dzieci na spotkaniach w różnych zakątkach kraju. W czerwcu czytała w Powiatowym Zespole Szkół i Placówek Specjalnych w Legionowie.

J.J. Pani Małgorzato. Propaguje pani codzienne czytanie dzieciom. Jest pani autorytetem w tej dziedzinie. Jak to robić dobrze, aby dzieci i dorośli na tym korzystali? Mówi pani „Bo w zwykłym czytaniu, jest niezwykła moc”. Jak tą moc wydobyć?

Czy jestem autorytetem w tej dziedzinie? Nie chciałabym tak na to patrzeć. Chociaż z drugiej strony, doświadczenie wynikające z wychowania (poprzez czytanie) własnych dzieci i wnucząt, może mnie w takim świetle stawiać. To prawda, czytanie towarzyszy mi od urodzenia (taka rodzinna tradycja) i dlatego było dla mnie zupełnie naturalne, że gdy w latach 70 urodziłam pierwsze dziecko, najważniejsze chwile były (poza zabawą klockami) te spędzane rodzinnie z książką. Sybilla wyrosła na mola książkowego, doktorat zrobiła w wieku 27 lat, druga córka Zuzia jest psychologiem-coachem.

Ja tego doświadczyłam i moje starsze dzieci również, dlatego mając taki bagaż doświadczeń, z radością przyłączyłam się do Ireny Koźmińskiej w 1999 roku i pomagałam współtworzyć kampanię „Cała Polska Czyta Dzieciom”. Wiedziałam, że musimy zrobić wszystko, aby nasze dzieci chętnie przez całe życie czytały, bo wtedy naprawdę będą mądre, szczęśliwe i wykształcone. To jest ich kapitał na całe życie. Ale żeby chciały czytać, muszą czytanie polubić - i to było nasze zadanie - wymyślanie różnych sytuacji, w których czytanie kojarzy się z przyjemnością, radością. Bo to moi drodzy jest najważniejsze. Dobierajmy lekturę odpowiednią do możliwości naszego dziecka, nie sugerujmy się tym, że sąsiadki synek czy córeczka sięga już po lektury dla starszych. To nie ma znaczenia.  Czasami dzieci tak robią. Dlaczego? Bo obserwując rodziców, chcą kochając ich sprawić im przyjemność, ale taka lektura z której nie wszystko rozumieją, na wyrost - niewiele im daje.

J.J. Jaka jest recepta na skuteczne, interesujące czytanie? Co pani proponuje rodzicom, dorosłym czytającym dzieciom?

Moim skromnym zdaniem należy obserwować nasze dziecko gdy czytamy, bawić się z nim tekstem, zadawać pytania, angażować je do wspólnej zabawy, do momentu dopóki widzimy zainteresowanie. Wtedy robimy przerwę.

J.J. Jakie są pozytywne skutki codziennego czytania?  Czy od początku dziecko będzie koncentrowało się na tym zajęciu?

Na początku zainteresowanie może być krótsze, ale z czasem jeśli będziemy pielęgnować te codziennie, wspólne, magiczne chwile czytania, rozrośnie się tak, że w pewnej chwili dziecko będzie się domagało czytania jak pokarmu. Bo to jest pokarm dla jego duszy, gdyż mądrze napisana #książka pomaga oswoić różne lęki, uwierzyć w siebie. I tego życzę państwu z całego serca.

Mój najmłodszy syn, nastolatek czyta i lubi czytać, chociaż robił sobie przerwy w okresie dojrzewania. Ale lubimy sobie czasami na głos czytać, znajdując w tym dużo radości i wspólnych niezapomnianych chwil. Najważniejsze to nie zmuszać, a umiejętnie zachęcać. I to, wbrew pozorom, wcale nie jest takie trudne. Wystarczy, że my dorośli wykażemy odpowiednie zainteresowanie i dziecku natychmiast się to udzieli. Pamiętajmy jednak, żeby czytanie kojarzyło się z radością i przyjemnością. Życzę Państwu cudownych chwil wśród wspaniałych lektur.

J.J. Dziękuję za wspaniałe rady.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#kampania społeczna