Lubię oglądać stare filmy. Nie wstydzą się kolorów, występują w nich ładne aktorki i przystojni aktorzy, a najważniejsze jest to, że wiadomo o co w nich chodzi. Kto jest bohaterem, kto tchórzem, kto sukinsynem, a kto zarazem niebezpiecznym debilem. Kinu amerykańskiemu i amerykańsko-włoskiemu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zarzucano, że jest zdziecinniałe. Dobre dla młodszych nastolatków. Krytycy w wielkonakładowej prasie nie zostawili suchej nitki na produkcji, którą tu pokrótce przedstawię. To się jednak da oglądać, a nawet więcej, podobnie jak współczesne kino rosyjskie.

Terror na wizji – wkrótce (nie) przeżyjesz go na żywo

TerrorVision 1986 1080p Bluray – tak brzmi tytuł tego filmu w wersji dostępnej obecnie na YouTube. To dzieło niezależnego od wielkich hollywoodzkich wytwórni zespołu twórców fiilmowych. Brak wielkich gwiazd, scenografia raczej skromna, ale ... Kluczem do dobrego filmu jest dobry scenariusz, a filmu z kiepskim scenariuszem właściwie nic nie jest w stanie uratować.

Pomysł na scenariusz wydaje się banalny, ale w tym przypadku sprawdza się zasada, że wszystko co genialne jest proste. Nowobogacki, samolubny oraz durny jak trzeba, a przy tym przekonany o swej wybitnej inteligencji pan domu nabywa ultranowoczesny zestaw do odbioru telewizji satelitarnej. Jak wszystko w tym filmie jest to zespół urządzeń o komicznie przesadnych możliwościach. Już po pierwszej scenie, w której pan Patterson próbuje sam podłączyć antenę satelitarną staje się jasne, że nie zabraknie czarnego humoru.

Zadufany w sobie kołtun o mały włos byłby spalił swój dom, ale wydarza się coś znacznie gorszego. Wycelowana w bezchmurne niebo antena satelitarna wyłapuje teleportację wygnanego przez swego pana na drugi koniec galaktyki kosmicznego kota. Nie jest w niczym podobny do naszych ziemskich kiciusiów. To ohydna bestia z wielką, zębatą paszczą i ogromnymi mackami, ale cóż... Upodobania pozaziemców nie muszą być takie same jak nasze. Kot został wygnany, bo zdziczał, a właściwie rzecz biorąc zmutował. Stał się niebezpieczny dla otoczenia – nabrał nienasyconego apetytu na żywe mięso.

Ugłaskiwanie potwora, który wydał się kopalnią złota

Kosmiczny kot, a właściwie krwiożerczy potwór to stary, sprytny drapieżnik. Jest ostrożny. Pożera rodzinę Pattersonów powoli, a jednocześnie symuluje, że starszy pan, jego syn i synowa oraz dwoje ich gości wciąż jeszcze żyją. Nieświadome tragicznego losu rodziców dzieci zauważają, że potwór jest łasy na czekoladę i inne słodycze. Próbują go oswoić, nauczyć angielskiego i korzystnie sprzedać prawa do jego filmowania oraz fotografowania. Nastoletnia panna Patterson oświadcza swemu chłopakowi, że będzie pracować na własny rachunek jako „impresario i doradca biznesowy potwora, który przybył z najdalszego kosmosu” (business manager for the monster from outer space).

Zupełnie określona rola telewizji

Ta średniozamożna biała rodzina, mieszkająca sobie jak w raju na spokojnym przedmieściu gdzieś w południowym Teksasie z pewnością nie zostałaby pożarta, gdyby nie... Aż cztery kolorowe telewizory, z których wyskakiwał potwór i w których się chował. Niebawem przybędzie ekipa telewizyjna, by filmować potwora i... Można się z łatwością domyślić tego jaką rolę odegra w coraz bardziej krwawym dramacie.

Potwora nic nie rusza

Ciąg okropnych, a zarazem komicznych wydarzeń nie zostaje ani na chwilę przerwany. Potwór otrzymuje całe serie pocisków z broni maszynowej. Zostaje nawet rozerwany granatem. Równie dobrze można by do niego strzelać z pistoletów na wodę. Trafiony w samo serce ucieka z powrotem do telewizora. Tam szybko goją się jego rany. O rany, rany, on jest niepokonany! Można skwitować i wybuchnąć śmiechem. Jednak śmiech zamiera na ustach gdy tylko skojarzymy co nam to wszystko cholernie przypomina. #film