Słowa Adama Mickiewicza,  zapisane w III części Dziadów,  były  dla salonu warszawskiego pewnie charakterystyczne w okresie romantyzmu. Dziś wiemy, że musimy pracować, że musimy polubić i pracę. A ta nie zawsze jest sielanką… Ale odpocząć też trzeba. Temu ma służyć powrót do korzeni, do starych upodobań, do sentymentalnych melodii, do identyfikowania się z historią, z folklorem, z tańcem, do wtopienia się w przyrodę.

Najlepiej osiągnąć to wszystko za jednym zamachem. Nawet przez trzy dni…

Kolejna wiosenna impreza

Taką możliwość dał Wiec Światowych Dni Dziedzictwa Słowian ŁadoGród w Czersku w dniach 15-17.04.2016. Organizatorem była Fundacja na Rzecz Dzieci i Młodzieży PIASTUN, zaś wśród nieocenionych partnerów - jak zwykle Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna, Zamek Czersk, Ośrodek Kultury w Górze Kalwarii i zasłużone Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Oddział w Czersku.

Reklamy
Reklamy

Przyjechali więc młodzi wykonawcy z  Rosji – zespół AURA MIRA,  Luboswieta Radałowa z Ukrainy, dziewczyny – Słowianki z całej Polski. Gośćmi polskimi byli także Jacek Greczyszyn i Barbara Styczeń. Muzycy przyjechali ze wschodu – mistycznego wschodu, z którym zawsze łączył Czersk stary trakt handlowy, zaczynający się u stóp zamku ulicą Mostową i prowadzący dalej do przeprawy przez Wisłę. Artyści podążali za kupcami.

Jesteśmy jednak w XXI wieku - artyści i kupcy poruszają się  samolotami.

Sobotnio–niedzielne koncerty i warsztaty

Sobotnia pogoda? Trochę deszczu, który nie przeszkadza w koncercie zespołu Aura Mira. Piękna, nastrojowa piosenka z powtarzającym się "swieti, swieti… jare, jare". Tłumaczy rosyjskie słowa Helena, a leader zespołu Swietozar świetnie nawiązuje kontakt z publicznością.

Reklamy

Słowianki - przyjaciółki Fundacji - tańczą w deszczu na dziedzińcu zamkowym. Deszcz nie przeszkadza – wiosenna sielanka. Wieczorem na scenie dalsze występy. Zamek pięknie iluminowany, wszyscy tańczą w korowodach.

W niedzielę poszczęściło się z pogodą – program trwa od rana. Dzieci pod okiem Basi zielarki i Grażynki przygotowują ciasto, jadalne kosmetyki, jakieś mikstury z olejów i wysuszonych ziół. Obie Panie mają świetne podejście do dzieci.

Turystyka weekendowa

Na środku dziedzińca zamkowego – wiec Słowian. Ustawieni w kole, z rozłożonymi ramionami powtarzają monotonny dźwięk błogosławieństwa i podziękowań przodkom, Stwórcy i Matce Ziemi. Turystów dużo. Jak zwykle z plecakami, jak zwykle rowerzyści, piesi spacerowicze z pieskami, całe rodziny. Zamek w wiosenne południe przyciąga. Panoramą, spotkaniem z historią i ciekawymi imprezami.

Słowianie siedzą w kole, tradycyjnie na ziemi. Swietozar śpiewa przy akompaniamencie gitary – urzekająco. Długowłosy i brodaty, w biało-czerwonej rubaszce „mużika”, w towarzystwie dziewczyn w długich, czerwonych sukniach.

Reklamy

Wiele jest też strojów białych. Tak, tak - to Ruś i Ukraina zawitały na przyjazny Zamek w Czersku. Z nimi korzenna muzyka słowiańska.

Po południu kolejny koncert. Swietozar zakończył go okrzykiem – mołodcy! Całość imprezy kończą podziękowania Eugeniusza Czcibora Chrzanowskiego z Fundacji - dla wszystkich mieszkańców Czerska za ciepłe przyjęcie.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#turystyka #historia