Już od dłuższego czasu pragnąłem napisać o tym filmie. Niestety, ale nawał aktualności, związanych przede wszystkim z coraz bardziej groźną sytuacją za naszą zachodnią granicą sprawił, że odkładałem ten temat. Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale.

Chciałoby się zacząć od tego, że pisanie o tak wspaniałym filmie to przyjemność. Niestety, ale tak nie jest. Obejrzeć ten #film to ważne doświadczenie. Czegoś, co może zrozumieć u Polaka Rosjanin i na odwrót, acz są to niestety dość rzadkie wypadki. Rzeka Don i przylegające do niej okolice to ojczyzna Kozaków dońskich – matki wszystkich wojsk kozackich Rosji. My Polacy mamy z Kozakami, którzy właściwie rzecz biorąc nie są Rosjanami, ale jednym z narodów Rosji, swoje rachunki.

Reklamy
Reklamy

Krwawe, okropne rachunki, ponieważ oddziały kozackie brały walny udział w tłumieniu naszych powstań. Wyróżniały się w tym nadgorliwością, a niekiedy wręcz skrajnym okrucieństwem. Jeśli można mówić i pisać o nich dobrze po polsku to tylko dlatego, że ich męczeństwo w latach wojny domowej zmyło ich winy. Za ich wierność wobec Cerkwi prawosławnej, wobec rzeczy stanowiących istotę kultury śródziemnomorskiej spotkała ich ta tragedia:

Tak powieść Cichy Don jak jej ekranizacje to dzieła wybitne, poruszające. Chodzi tu o mistrzowskie przedstawienie losu człowieka w obliczu historycznych tragedii. To niezmiernie ważna część tzw. duszy słowiańskiej – od Wołgi po Sawę.

Polska dusza w postaci pewnego Kozaka

Główna postać tej unikalnej (nie napisał ani przedtem ani potem niczego tak wartościowego) powieści Szołochowa to uwikłany w trudne wybory Grigorij Melechow.

Reklamy

W ekranizacji Sergiusza Urszulaka po raz pierwszy tak w całej opowieści o dońskich Kozakach jak zwłaszcza w odniesieniu do tej postaci wychodzi na jaw jej polskość. Polskość nie etniczna, nie etnograficzna. W tym wypadku polskość to tragiczność pokaranej przez zły los szlachetności. Młody Melechow to nie tyle żołnierz wojsk kozackich co ułan – prawowity potomek błędnych rycerzy.

Nawet jego jawnogrzeszenie – wyzywająca zdrada ślubnej małżonki, nie jest podyktowane jakąś ślepą żądzą. Owszem, sąsiadka Aksinja, dla której traci głowę młody Kozak, również na tym filmie to piękna kobieta. Przede wszystkim jednak jest to rodzaj buntu przeciw zakłamaniu i przymusowi panującemu w społeczeństwie. Stary Pantieliej Melechow żeni syna wbrew jego woli i dla pieniędzy. Zaś pieniądz to rzecz marna, bo nie kupi się za niego ani miłości ani przyjaźni ani zdrowia, ani nie wróci życia zmarłym i pomordowanym.

Stosunek Griszki do pieniędzy to tylko jedna strona jego wielkiej duszy. Wśród wielu zalet, jak szczerość, prawdomówność, wspaniałomyślność, zwraca uwagę skłonność do miłosierdzia.

Reklamy

Kieruje się ze wszechmiar chrześcijańską zasadą, że jeniec to już nie wróg – to tylko nieszczęśliwy. Kto wymordował jeńców ten zasłużył w jego oczach na szubienicę. Jest aż nazbyt miłosierny. Ratując życie jednego z wrogów pozwala by ten zły, mściwy człowiek działał nadal – będzie bez litości wybijał braci Kozaków na rozkaz czerwonych komisarzy. Ha! Jakież to polskie!

Gloria victis – chwała zwyciężonym!

Długo i mężnie walczyli Kozacy. Za matkę ojczyznę, za swoje domy rodzinne, by ich nie deptały buty najeźdźców, za świętą wiarę. Obca przemoc i podstępy zdrajców przemogły. Przegrali wszystko na tym świecie, ale wygrali na tamtym. Zakończenie filmu, w którym miłosierny Bóg okazuje łaskę umierającemu bohaterowi, jest niesamowicie piękne i wzruszające. Jest to zarazem autorskie dzieło reżysera i scenarzystów.

Śladami Józefa Conrada-Korzeniowskiego

Międzynarodowe wątki wielkiej literatury i sztuki to fascynujący temat. Czyż nie porusza do dzisiaj piszący po angielsku, ale zarazem jak najbardziej w duchu polskim pewien polski szlachcic, który stał się brytyjskim marynarzem? A Waterloo w reżyserii Bondarczuka? Ja wyuczyłem się rosyjskiego tak naprawdę pod wpływem znakomitego tłumaczenia na język Tołstoja powieści Boussenarda Kapitan Zerwigłowa. "Nie miecz, nie tarcz bronią Języka, Lecz - arcydzieła!" (Norwid) #Rosja