Wydawnictwo Szara Godzina potrafi zaskakiwać swoimi propozycjami dla czytelników. Niedawno świetna powieść grozy, wcześniej bardzo dobre „czytadła” zwane też z literaturą kobiecą, ale stojące na poziomie o całe lata świetlne wyższym od osławionych harlequinów, teraz pasjonujący dreszczowiec psychologiczny.

Reklamy

Każdy coś ukrywa...

„Na skraju nocy” (Wyd. Szara Godzina) wiele może się zdarzyć, wiele może się dziać. I w powieści Pawła Jaszczuka wiele się o tej właśnie porze dzieje. Gęsta, mroczna, wręcz dusząca atmosfera wypełniająca dom, będący miejscem akcji jest świetnym tłem dla niesamowitej galerii postaci – bohaterów tej książki.

Reklamy

Każdy coś ukrywa, każdy ma za sobą jakąś traumę, która rzutuje na jego zachowania „dziś”. Bohaterka… zresztą, czy można u Jaszczuka mówić o jednej bohaterce? Młoda kobieta, która zamieszkuje w tym domu na peryferiach jakiegoś równie mrocznego - jak cała #książka miasteczka - jest nią, owszem, ale tę rolę skutecznie próbują jej odebrać inne postaci, przewijające się przez karty tej książki.

Psychologiczny dreszczowiec

Autor dosłownie po mistrzowsku prowadzi nas przez coraz bardziej gęstniejącą mgłę tajemnic wielu osób, których losy w zaskakujący sposób nagle zaczynają się splatać. Wszystko zaczyna wydawać się inne niż jest w rzeczywistości. A finał nie zaskakuje chyba tylko Pawła Jaszczuka, autora tej gęstej i mrocznej intrygi. Psychologiczny dreszczowiec, z angielskiego thriller czyli dreszcz, i w tej książce

Reklamy