Połowa grudnia w Ośrodku Kultury w Górze Kalwarii – okres  przedświątecznej zadumy, a gospel to przecież modlitwa. VI warsztaty Calvary Gospel - Kalwaria jest motywem bardzo gospelowym. Gospel to przecież chrześcijańska #muzyka powstała po przebudzeniu się czarnoskórych niewolników w dziewiętnastowiecznych Stanach Zjednoczonych. I od tej pory jej triumfalny pochód przez cały świat trwa. Kto nie śpiewał gospel. Od parafialnych chórków w czasie nabożeństw w kościołach baptystów w środkowych Stanach Zjednoczonych po nieżyjącą wielką  Whitney  Houston, po współczesnego Freda Hammonda. Muzyka ta jest co raz popularniejsza. Wszędzie mamy warsztaty popularyzujące osiągnięcia swoistego przekazu ewangelicznych prawd i modlitwy. Warsztaty przyciągają szczególnie młodzież czułą na głębokość przesłania i rytmiczne melodie wywodzące się z Negro spirituals. Tego typu muzykę szczególnie dobrze czują nadal czarnoskórzy wykonawcy. Ale i młodzi wykonawcy wywodzący się z euroatlantyckiego kręgu kulturowego też nie pozostają w tyle.

Warsztaty Calvary Gospel

Nie inaczej jest w Górze Kalwarii w czasie VI warsztatów Calvary Gospel. Instruktorami są Marsha Otondi – Kenijka żyjąca w Polsce od 2001r, o której wszyscy powtarzają, że jest charyzmatyczna. Jej zasługi dla popularyzacji czegoś, co można nazwać ogniem i modlitwą, są niezaprzeczalne. Ile to już różnych warsztatów w całej Polsce, ile prowadzenia amatorskich chórów ma na swoim koncie. Jest wszędzie. Od Gdańska po warsztaty w podwarszawskim Konstancinie, Górze Kalwarii i Łódzi. Afrogospel w ośrodkach kultury, w salach koncertowych i kościołach. Rzeczywiście charyzma. Drugim instruktorem grudniowych warsztatów jest Leye Oladipupo – wszechstronny chrześcijański muzyk i autor tekstów, pochodzący z Nigerii. Trzecim zaś młoda Polka, Joanna Wątor znana z klasycznego repertuaru gospelowego, absolwentka Autorskiej Szkoły Muzyki Rozrywkowej i Jazzu im Krzysztofa Komedy. Piosenkarka, dyrygent i pedagog, tłumacz. Całość zorganizowała Fundacja Promocji i Edukacji Artystycznej PROMOTUS (istnieje od 2000 r – od 2012 siedzibą jest Góra Kalwaria). Ma ona, jak większość organizacji pozarządowych, szczególną misję: rozmiłowanie i zarażenie uzdolnionej młodzieży muzyką najwyższego lotu. Udaje się jej to.

Gospel nie szkodzi grudniowa pogoda

Trochę trudno było dotrzeć na piechotę do centrum Góry Kalwarii. Grudniowa pogoda nie bardzo sprzyjała. Jednak w ośrodku kultury było gorąco, jak zawsze. Chóry młodzieżowe, charyzmatyczni instruktorzy i dyrygenci, którzy potrafili rozruszać publiczność, zrazu osowiałą, ale w końcu dającą się namówić na wspólne śpiewanie – nawet w językach afrykańskich. Były dzieci biegające na czworakach pomiędzy rzędami pięknych foteli, było wielu słuchaczy – zwykle młodych. Wszystkiemu przysłuchiwał się dyrektor ośrodka kultury – wiadomo: pańskie oko konia tuczy. I najważniejsze, muzyka gospel.

Wspólna zabawa – od przedstawienia przez organizatorów sponsorów i instruktorów (nie obyło się bez drobnych potknięć) po końcowe składanie świątecznych życzeń wszystkim widzom przez porywającą Marshę to długi czas utworów chóralnych, trenowanych zaledwie dwa dni, lub solowych (Kinga!!!) wykonywanych z ogniem przez bardzo młodych lub młodych wykonawców. Tak, czasy, w ktorych w parafialnych chórkach kościołów baptystycznych występowały dostojne siwe ladies już się chyba skończyły.Tym razem to ja byłem najstarszy na sali.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.