Inspiracją dla twórczości poetyckiej artysty jest życie. Poeta jest świetnym obserwatorem tego, co wokół niego. Dostrzega to, co czasami innym ucieka. Ciągle poszukuje własnych środków wyrazu, by to, co zobaczył i przeżył - opisać w wierszu i muzyce.  

Występ w Krakowie

W maju tego roku Wioln wystąpił w Piwnicy pod Baranami. Poeta podczas spotkania z gośćmi Mekki krakowskiej czytał swoje wiersze. Jego występ sfilmował Tadeusz Ignacy Oratowski z Krakowa. Tak więc artysta z Krakowa, który zamieszcza swoje nagrania na kanale Yuotube jak sam o sobie mówi - "[...] autorskie materiały ze świata wokoło tak, aby zapisać to, co przemija...", zapisał postać poety z Wybrzeża.

Reklamy
Reklamy

Tak rozpoczęła się swoistego rodzaju współpraca dwóch artystów. Niedawno spotkali się ponownie w Krakowie. Album ten prezentowany będzie w Paryżu. "Byłem na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Zrobiliśmy parę zdjęć do albumu autorstwa Tadeusza Oratowskiego. Prognozowaliśmy, rozmawialiśmy o tym, co możemy wspólnie zrobić w najbliższej przyszłości" - mówi poeta i dodaje - "Póki co, kolejny tomik "Pod powiekami liter" jest przygotowany. Moje pory roku: Zima, Wiosna, Jesień są już skończone i zamieszczone na portalu talent.pl. Do jednej z nich zatytułowanej "Jesień" powstaje wideoklip (nagrywa go Wojciech Goźliński z Rypina). Teraz jeszcze popracuję nad czwartą, czyli nad Latem".

Poezja przepełniona muzyką

W wierszu zatytułowanym "Batuta jesieni"( sam tytuł już muzycznie brzmi) na 21 wersów można z łatwością doszukać się 21 zwrotów muzycznych.

Reklamy

"[...] Za pulpit dyrygenta/ wkroczyła jesień,/ Pierwsze takty/ Piano pianissimo skrzypiec/ W żółtej tonacji/ Zaszeleściły brzozy./ Przemijającą zieleń żegnał klarnet [...]". Nic dziwnego, bo Wincent Wioln to nie tylko poeta, a jeszcze kompozytor. Skomponował muzykę do kilkudziesięciu wierszy. Jesienią ubiegłego roku wziął udział w II konkursie Poezji Śpiewanej "Powrót do Krainy Łagodności", zorganizowanym w Wieliszewie. Wincent Wioln tak mówi o swojej twórczości - "W moim ogrodzie doczesności sieję, uprawiam, zbieram różne przeżycia. Bezmyślne chwasty, mierne kroki, momenty sympatyczne. W moim ogrodzie doczesności, natura ofiarowała mi zagon weny poezji. Wiem, nie uprawiam go z poświęceniem. Pory losu komponują na niej uprawy, z których drobny plon zbierałem do swojej spiżarni. Dwudziestodziewięcioletni zew ośmielił mnie do poczęstowania z jej półek moją twórczością". No i zaczął częstować. Po spotkaniach w Sopocie, Gdańsku.

Wincent Wioln urodził się w 1956 roku. Jego rodzinne strony to Wrocław.

Reklamy

Poeta, kompozytor i muzyk brał udział w grupie WARS, prowadzonej przez Piotra Wiesława Rudzkiego, konesera twórczości Marka Grechuty. Autor oprawy muzycznej do cyklicznych spotkań z twórcami w Dworku Sierakowskich w Sopocie. W spektaklu pt.:"Kronika olsztyńska" ( autorstwa Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego) pod ps. Wincentlaremi wystąpił jako poeta. Dwa lata temu w 2013 roku Warszawska Firma Wydawnicza wydała jego pierwszy tomik poetycki zatytułowany Wiersze. Poeta planuje wydać kolejny pod tytułem "Za powiekami liter". Na pytanie o inspiracje do pisania wierszy odpowiada - "Życie, czasem rzeczy, wydarzenia, które na zewnątrz innym wydają się banalne i białe - dla mnie w zaciszu domu przybierają inny kolor". W wierszu pt. "Przeżycia" pisze: "[...] w szałasie czasu,/ w którym przy ogniu życia/ Dominują chwile,/Często goszczą przeżycia/ Od kołyski, aż po wieko istnienia". Wincent Wioln jest poetą ambitnym, ciągle poszukującym własnych środków wyrazu.

 

Źródło: google, talent.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #książka