Od października 2014 r. Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia ma nową, wspaniałą siedzibę z wielką salą koncertową. Sala koncertowa może pomieścić 1800 melomanów i jest ewenementem na skalę europejską. Władze Katowic stoczyły zacięty bój o unijne dofinansowanie budowy udowadniając, że niewielkie jak na europejskie warunki miasto (300 tys. mieszkańców) potrzebuje tak wielkiej sali koncertowej. Warto dodać, że mimo obaw unijnych urzędników, bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, na wiele tygodni przed terminami koncertów. Wspaniała akustyka sali sprawia, że w każdym miejscu mamy jednakowy komfort słuchania całego bogactwa dźwięków, tonacji i barw, płynących od orkiestry.

Reklamy
Reklamy

Budynek mieści się w centrum Katowic, na rekultywowanych terenach pokopalnianych. Do dyspozycji orkiestry są jeszcze sale prób, garderoby oraz sale nagrań. W sumie jest tutaj ponad 400 pomieszczeń, w tym hotelik dla gości i restauracja. Wystrój sali koncertowej - połączenie matowej czerni, naturalnego drewna oraz metalowych detali wprost zapiera dech w piersiach. W zasadzie każdy, kto po raz pierwszy do tej sali wchodzi, stara się ukradkiem dotknąć ścian. Ciekawym doświadczeniem jest możliwość obejścia całej wielkiej sali koncertowej naokoło.

Koncert dla miasta Katowice

W dniu Narodowego Święta Niepodległości, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia dała koncert dla miasta Katowice. Wstęp na koncert był darmowy, trzeba było jednak w porę odebrać wejściówki. Wydarzenie zorganizowano w ramach obchodów jubileuszu siedemdziesięciolecia Polskiego Wydawnictwa Muzycznego, które od 1945 r.

Reklamy

wydaje publikacje nutowe i książki o tematyce muzycznej oraz jest dostawcą materiałów orkiestrowych.

Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod batutą Jacka Kasprzyka, wykonała utwór Pawła Mykietyna Fanfara, zamówiony specjalnie na jubileusz Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Ponadto usłyszeliśmy trzy Odwieczne pieśni Mieczysława Karłowicza oraz Sanctus Adalbertus Henryka Mikołaja Góreckiego. Wystąpił też Chór Polskiego Radia i Chór Filharmonii Krakowskiej. Partie solowe wykonali Wioletta Chodowicz - sopran i Artur Ruciński - baryton. Publiczność nagrodziła wykonawców owacjami na stojąco.

Daj się objąć dźwiękom muzyki

Ze szkolnych ław wszystkim się przypomina nieśmiertelne pytanie “co poeta miał na myśli”. Doszukiwanie się ukrytego sensu we wszystkim, co dawni poeci popełnili, było zmorą niejednego ucznia i kończyło się przysięgami “nigdy więcej”. To ciekawe, że osoby, które nie przejawiają potrzeby uczęszczania na koncerty muzyki klasycznej, przytaczają podobny argument - nie rozumiem, o co w tym chodzi.

Reklamy

Nie wiem, co ta #muzyka oznacza - czyli ni mniej, ni więcej - nie wiem, co kompozytor miał na myśli.

Oczywiście, zagorzali melomani doskonale znają wszelkie intencje i pomysły lub męki twórcze kompozytorów i chętnie się przechwalają, cytując różne mądre księgi. Warto jednak uzmysłowić sobie, że kiedy nie było popu, dicso polo, rocka czy techno - a nawet nie było radia i gramofonu, ludziom towarzyszyła muzyka. To ona dostarczała rozrywki i wzruszeń. Muzyka uświetniała obchody wielkich uroczystości i małych wydarzeń. Rozbrzmiewała na salonach, w ciasnych salkach koncertowych i w kościołach. Na koncerty uczęszczali zwykli mieszkańcy, kochający te rzadkie chwile wytchnienia. Ludzie poddający się własnym, prywatnym wzruszeniom w takt płynącej melodii, unoszący się dumą, upojeni dźwiękami monumentalnych mszy, hymnów czy oratoriów.

Przybywajcie zatem tłumnie do nowej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, rozsiądźcie się wygodnie i dajcie się otoczyć dźwiękom cudownej muzyki, kojącej skołatane codziennością nerwy. Pod zamkniętymi powiekami ukażą się wam dawne przygody, ponownie przeżyjecie zapomniane uniesienia, wybierzecie się na spacer pośród tańczących płatków śniegu. Innym razem wiatr potarga wam fryzury albo zobaczycie, jak spełniają się wasze najskrytsze marzenia.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.