Diane Arbus urodziła się 14 marca 1923 roku (jako Diane Nemerov) w rodzinie bogatych nowojorskich Żydów. Miała dwójkę rodzeństwa - starszego brata Howarda oraz młodszą siostrę Renee. Została wychowywana jak osiemnastowieczna księżniczka, której francuska niania zabraniała podczas zabawy z rodzeństwem ściągać białe rękawiczki. Od dziecka żyła "pod kloszem" i nie musiała martwić się o swoją przyszłość. Uczęszczała do jednej z najlepszych szkół na Manhattanie. W wieku 14 lat poznała Allana Arbusa - ich przyjaźń, a później związek stały się przyczyną poważnych konfliktów z rodzicami. Konieczność ukrywania własnych uczuć oraz spotkań z Allanem spowodowała, że Diane zdecydowała się poślubić ukochanego w kilka dni po swoich 18.

Reklamy
Reklamy

urodzinach. Stają się nierozłączni i w 1947 roku zakładają agencję fotograficzną, gdzie pracują dla najlepszych magazynów mody - "Harper’s Bazaar", "New York Times", "Seventeen", "Glamour". Jednak w pewnym momencie ich drogi powoli zaczynają się rozchodzić - Allan marzy o karierze aktora, Diane o samodzielnym fotografowaniu. Najpierw rozpada się ich współpraca, wkrótce potem - związek. Fotografka sama zajmuje się wychowaniem dwóch córek - Doon i Amy. Ciągłe poczucie bezpieczeństwa nie pozwalało najwidoczniej cieszyć się jej życiem tak, jak by tego oczekiwała.

Nowy Jork w fotografiach

Potrzebowała poznania nowego, zupełnie innego świata, odsłaniając kolejne, nieznane warstwy społeczeństwa amerykańskiego lat 60. Interesowała się środowiskiem transwestytów, fotografowała karłów, ludzi o zniekształconych twarzach i ciałach, starych i garbatych, fascynowali ją zmarli i sparaliżowani, prostytutki i cyrkowcy.

Reklamy

Dniami i nocami przechadzała się wokół Times Square i Central Parku. Rozmawiała tam ze wszystkimi stałymi bywalcami, z bezdomnymi i chorymi na bezsenność. Z kostnicy szła do nocnego azylu dla bezdomnych na Manhattanie, spędzała czas w burdelach i nędznych hotelikach.

"Miała potrzebę głębszego wejścia w świat, który powszechnie uważany jest za inny i gorszy, bardziej wstydliwy, zepchnięty do podziemi. Wynajdywała więc miejsca, gdzie mogła poznawać ludzi, których nie chciał poznać nikt inny. Uczestniczyła w ich zajęciach, rytuałach, nawiązywała głębszą więź. Dopiero później robiła im zdjęcia".

Oglądała obcych ludzi w najbardziej intymnych relacjach z rodziną, kochankami, z narcystycznym odbiciem w lustrze garderoby. Była odważna, a nawet jeśli czuła niepokój, brały górę ciekawość i przekonanie, że jeśli nie zrobi tych zdjęć, ludzie pewnych rzeczy nigdy nie zobaczą. W sierpniu 1970 roku zdjęcie Arbus "Miss Mary King and her dog, Troubles" otrzymało nagrodę od American Society of Magazine Photographers za: "ukazanie prawdy w znalezionej osobie, która mogłaby nie zostać dostrzeżona przez mniej spostrzegawczych".

Reklamy

"Zapytana, czy świadomie odkształca fotografowaną rzeczywistość, odpowiedziała: »Samo fotografowanie jest poniekąd odkształcaniem... ale mnie to nie interesuje... człowiek musi myśleć o tym, czego sam chce i czego chce aparat... aparat to zimne narzędzie. Ja próbuję zrównywać wszystko... poezję, ironię, fantazję, to wszystko tam jest«".

W poszukiwaniu tematów zjeździła Stany Zjednoczone, była w Europie Zachodniej, Australii, Japonii, Nowej Zelandii. Arbus była antropolożką i dokumentalistką swoich czasów. W 1963 r. otrzymała stypendium Guggenheima, dzięki któremu mogła zrealizować serię ukazującą zwyczaje Amerykanów: "American Rites, Manners and Customs”

28 lipca 1971 roku popełniła samobójstwo, podcinając sobie żyły i przyjmując dużą ilość leków psychotropowych. Szokująca śmierć artystki nadała jeszcze większy rozgłos jej pracom. Stała się dowodem na prawdziwość fotografii, której poświęciła życie.

Powyższe cytaty pochodzą z książki "Diane Arbus: biografia" Patricii Bosworth.

#książka #sztuka współczesna #popkultura