Charles Aznavour - legenda francuskiej i światowej piosenki - ma 91 lat i nie zwalnia. Podpowiadamy, gdzie można podziwiać na żywo jednego z największych piosenkarzy i kompozytorów wszechczasów. I najdłużej koncertującą gwiazdę tej klasy. Najbliższe jego koncerty odbędą się w Londynie (3 listopada w Royal Albert Hall); w Brukseli (17 listopada w Forest National), w Amsterdamie (22 listopada i 9 grudnia w Heineken Music Hall) i w Bukareszcie (20 lutego 2016 w Roexo, Pavilionul Central). 

Farewell Concert-tour – czy na pewno farewell?

To ostatnia, pożegnalna trasa koncertowa – Farewell Concert-tour. Jednak artysta wciąż świetnie się trzyma, jest w znakomitej formie.

Reklamy
Reklamy

Zadziwia swoją witalnością. Do „pożegnalnych” koncertów w 2006 roku dawał 300 koncertów rocznie. W wywiadzie opublikowanym w lipcowym dailymail artysta koryguje dziennikarza zirytowany: „Nie pożegnalne adieu, tylko ua revoir – do zobaczenia. Mogę mówić co najwyżej, że to jeden z moich ostatnich koncertów”.

Ale przyznaje, że teraz jest tych koncertów znacznie mniej. „Tylko 60 albo 70 rocznie, no czasem 80. Koncertuję w Indiach, w Ameryce Południowej”. Nie chodzi mu o pieniądze: „Nie chcę być najbogatszym człowiekiem na cmentarzu. Chcę być znany” – mówi dodając, że pożegnalny koncert zrobi w 2024 roku.

Francuz napisał 1200 piosenek i sprzedał 180 milionów płyt. W 1998 roku magazyn Time uznał go za "artystę XX wieku" w kategorii "variete". Pokonał Elvisa Presleya i Boba Dylana.

Będę żył 120 lat

Mimo wieku artysta nie zwalnia.

Reklamy

Wygląda na 70 lat. Codziennie pływa i koncertuje. Uwielbia zakupy w dużych supermarketach. Jest malutki (161 cm), siwy, z krzaczastymi brwiami świetnie uformowanymi. Codziennie pisze piosenki, wiersze, filmowe scenariusze. „Kocham białą kartkę papieru. Moja żona mówi: przestań pracować, jesteś na tyle stary, aby już nie pracować. Odpowiadam jej: Jeśli przestanę, to umrę. Wtedy ona mówi: To proszę, pracuj dalej”- mówił w tym samym wywiadzie w dailymail

Mówi, że tajemnicą tak dobrego samopoczucia jest też aktywność fizyczna: „Nie chcę iść do spa, to zbyt nudne, więc zbudowałem je we własnym domu. Każdego ranka zajmuje mi to półtorej godziny. Jeśli chcesz wcześniej umrzeć, to możesz być leniwy, ale ja chcę trochę pożyć. Nie, nie, ja nie czuję się na 91 lat. Będę żył do 120, tak, akceptuję 120 lat".

Mówi świetnie w 5 językach, pije dobre wino albo szampana i wciąż kupuje „nowe maszyny” – gadżety, komputery, aparaty fotograficzne. Otwarcie mówi o wszystkim, także o swoich ograniczeniach wiekowych, np.

Reklamy

o aparatach słuchowych, „bo dlaczego ma się ich wstydzić?”

Od emigranta po światową gwiazdę

Charles Aznavour jest kompozytorem, piosenkarzem i aktorem filmowym. Urodził się w 1924 roku w Paryżu, jako syn ormiańskich emigrantów. Obdarzony pięknym charakterystycznym głosem stał się ikoną światowej muzyki rozrywkowej. Współpracował z Edith Piaf, ale krytykom nie podobał się jego niski wzrost i jego wygląd, mówili też, że ma straszny głos.

Szczególnie przykro mu było, gdy usłyszał ‘dlaczego pozwolili wejść kalece na scenę?’ „Rozumiem, że jestem mały, ale powiedzieć coś złego o moim głosie? To było niesprawiedliwe, niesprawiedliwe. Czy to dlatego, że byłem Ormianinem? Być może. Syn imigranta, który w wieku 9 lat rozpoczął występy na scenach Paryża. Być może. Ale pomogli mi, popychając mnie, kopiąc mnie, udowodniłem im, kim jestem. Świetnie się z tym dzisiaj czuję”.

Popularność we Francji zyskał już w latach 50. ubiegłego wieku takimi piosenkami, jak „Sur ma vie”, „Parce que” czy „Après l’amour”. W latach 70. ub. wieku zawojował Europę i cały świat. Dał serię koncertów na Brodwayu. Jest także bardzo popularny w Polsce. W 1984 roku był gwiazdą Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie. Jego znane na całym świecie przeboje to m.in. "Isabelle", "Les Comediens", "For me formidable"

Artysta mieszka ze swoją rodziną niedaleko Lozanny w Szwajcarii, choć lato spędza we Francji. 

źródło: charlesaznavour.com; dailymail #muzyka #popkultura