W Polsce działa obecnie przynajmniej kilka, a prawdopodobnie kilkanaście #teatrów prywatnych. Najwięcej w Warszawie, ale są także teatry w Katowicach, Wrocławiu, Łodzi. Otwierają je ludzie teatru, artyści: aktorzy, reżyserzy, tancerze. Co nimi kieruje? Z jakich powodów decydują się na tak ryzykowne, w gruncie rzeczy, posunięcie? Przede wszystkim, na pewno z miłości do teatru. Część z nich ma dość skostniałego teatru instytucjonalnego. Dość przewidywalnego repertuaru. Chcą robić spektakle nowatorskie, wyjątkowe, wykraczające poza ramy tradycyjnego dramatu. Aktorzy - założyciele gwarantują sobie możliwość grania, której często nie mieli w teatrze państwowym.

Reklamy
Reklamy

Problemem czasem, choć nie zawsze, są pieniądze. Teatry prywatne nie otrzymują żadnych państwowych dotacji, muszą sobie radzić samodzielnie - zarabiać na biletach lub szukać sponsorów. I tu zaczynają się często "schody" - bywa, że trzeba rezygnować z ambitnych repertuarowych planów, żeby zadowolić sponsorów lub próbować trafić w gusta publiczności. Trzeba przyznać jednak, że większość  prywatnych teatrów radzi sobie całkiem dobrze.

Kto to finansuje

Zdaje się, że tylko w dwóch przypadkach, w przypadku Teatru Polonia Krystyny Jandy i Nowego Teatru Krzysztofa Warlikowskiego, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyasygnowało jakieś pieniądze. Reszta teatrów powstawała i utrzymuje się z prywatnych pieniędzy sponsorów. Z samej sprzedaży biletów teatru, niestety, nie sposób utrzymać.

Reklamy

Bo pieniądze potrzebne są nie tylko na wypłaty dla całego zespołu aktorskiego i technicznego, ale na przygotowanie spektakli: sprzęt, kostiumy, scenografię, na niezbędne remonty, ogrzewanie, klimatyzację i pewnie jeszcze kilka innych spraw. Mimo konieczności współpracy z biznesem, a wiadomo, jak trudno pozyskać sponsorów w niejednej dziedzinie, wygląda na to, że większość teatrów radzi sobie  całkiem dobrze, przyciągając w swoje progi swoją, jedyną w swoim rodzaju publiczność.Teatr Kamienica Emiliana Kamińskiego, Teatr 6. piętro Michała Żebrowskiego, Teatr Capitol Anny Gornostaj i Stanisława Mączyńskiego, Wrocławski Teatr Komedia, Teatr Ruchu V6 z Łodzi, wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Teatr Korez ze Śląska. Oprócz prezentowania spektakli wiele z teatrów podejmuje inne działania na rzecz uzyskania dochodów. Organizują różnego rodzaju imprezy, podejmują się konferansjerki, wynajmują sale, otwierają własne sklepy z teatralnymi gadżetami. Mówiąc krótko, radzą sobie i mają się całkiem dobrze.

Reklamy

Teatr IMKA ma się źle

Tym bardziej dziwią ostatnie doniesienia na temat Teatru IMKA Tomasza Karolaka. Mówi się o tym, że teatrowi grozi zamknięcie przed końcem 2015 r. Karolak wycofuje się z zaplanowanych spektakli twierdząc, że w obecnej sytuacji nie będzie pieniędzy na wypłaty dla ludzi w nie zaangażowanych.Teatr IMKA cieszy się wśród warszawiaków dobrą opinią. Podobno frekwencja na przedstawieniach dopisuje. Skąd więc kłopoty? Podobno dotychczasowi sponsorzy zaczęli się wycofywać, a nowych na razie nie ma. Spiskowa teoria dziejów mówi, że zaistniała sytuacja to tylko pokłosie niedawnego zaangażowania politycznego pana Karolaka. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo, faktem jest tylko, że taka informacja ukazała się w ogólnopolskim portalu, więc być może coś jest na rzeczy. To udowadniałoby tylko jedną podstawową chyba prawdę - niech każdy zajmuje się tym, co potrafi i lub najbardziej, a polityką niech zajmują się politycy.

Źródło: zwierciadlo.pl, wirtualnemedia.pl #Kultura Warszawa #sztuka współczesna