Cóż za wspaniała wystawa!! Jak zawsze niezawodne Muzeum Narodowe w Warszawie, przy dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, otworzyło 28.05 nową, czasową wystawę sprawiając ucztę duchową miłośnikom polskiej i europejskiej awangardy czasów po pierwszej wojnie.

Frapujący tytuł wystawy

Tytuł wystawy: "Papież awangardy Tadeusz Peiper w Hiszpanii, Polsce, Europie". Byłem, widziałem - zostałem oczarowany. Już choćby tym, że zaraz na początku, w pierwszej sali, spotkałem się z Tadeuszem Makowskim - a czy można zapomnieć kolory szkoły paryskiej? Kubizm? Wystawa jest zaaranżowana, oczywiście historycznie.

Reklamy
Reklamy

Podróże kształcą

Zaczyna się od wyjazdu Tadeusza Peipera do Paryża w 1914 roku. Tam spotkał wspomnianego Tadeusza Makowskiego, Kramsztyka, Mojżesza Kislinga, Józefa Pankiewicza. Tam, na skrzyżowaniu bulwarów Raspail i Montparnasse, były kawiarnie Le Dome i La Rotonde. Tam, z Montmartru, przeniosła się bohema minionego fin de siècle'u. Obrazy Kramsztyka i Kislinga - obok wielu innych malarzy: Leona Chwistka, Tymona Niesiołowskiego, Tytusa Czyżewskiego - są prezentowane często. Bo to wystawa poświęcona Tadeuszowi Peiperowi - papieżowi awangardy. Ma przedstawić całe jego środowisko, całą jego twórczość w Paryżu - zresztą zaledwie kilkumiesięczną, potem Hiszpanię i wreszcie powrót do Krakowa w 1920. Wszędzie, w czasie swych pobytów zagranicznych, zanurzał się w środowiska elit nowoczesnych twórców, poetów, malarzy, wydawców.

Reklamy

I sam brał udział w życiu tych środowisk, często bardzo kosmopolitycznych. Pisał wiersze, publikował, dyskutował w kawiarniach, brał udział w życiu intelektualnym i artystycznym.

Awangardowe czasopismo

Po powrocie do Polski, do rodzinnego Krakowa założył awangardowe czasopismo "Zwrotnica". Egzemplarze prezentowane są w gablotach wielokrotnie. Dziś dostojne i zabytkowe, wtedy, w latach dwudziestych, futurystyczne i formistyczne, musiały w niejednym z obywateli Krakowa budzić przynajmniej niechęć. Ale to tam można było przeczytać Ferdynanda Legera, Siergieja Jesienina, gdzieś widziałem Kandinsky'ego, dadaistów i ciągle maszyny, maszyny i... wiersz "Miasto".

Eksperymenty formalne

Nigdy specjalnie nie lubiłem eksperymentów formalno-językowych w twórczości awangardzistów (Majakowski). Ale malarstwo? Kolory? Delikatna kreska?

Minęła ta awangarda - jest inna, nowa. Zresztą zawsze tak było, każde nowe pokolenie tworzyło swoją awangardę. #Kultura Warszawa