12.02. w Krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK odbył się wernisaż niebanalnej wystawy. Już sam tytuł wystawy sugeruje jej zawartość. Wystawa prezentuje dzieła czterech znanych twórców Aliny Dawidowicz, Marka Kraussa i Edwarda Dwurnika. Wszystkich artystów spaja twórczość Nikifora Krynickiego i to on jest postacią, od której należy rozpocząć rozważania na temat tej wystawy.

Nikifor Krynicki - natchnieniem dla innych

Nikifor Krynicki uważany jest za jednego z najwybitniejszych prymitywistów. Od 1949 jego prace pokazywane były w galeriach w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli, Hajfie. Pierwszą wystawę miał artysta w Warszawie w Sali Stowarzyszenia Architektów Polskich w 1949 roku.

Reklamy
Reklamy

W 1967 prace artysty wystawiła warszawska Zachęta i tę wystawę wspomina Marek Krauss."Jako dziecko widziałem obrazy Nikifora w Zachęcie bo ojciec był dziennikarzem, to widziałem Nikifora jak ukrywał się za drzwiami i chciał wiedzieć jaka będzie reakcja na jego sztukę, a ja myślałem, że to jest wystawa konkursowa, obrazki namalowane przez dzieci i ojca zapytałem dlaczego ja nie biorę w tym udziału".

Twórczość Nikifora Krynickiego wpłynęła również na działalność artystyczną Edwarda Dwurnika, który wspomina swoją reakcję na widok obrazów Nikifora Krynickiego: "Nigdy nie przeżyłem większych emocji od tych, które wzbudziły we mnie jego obrazy oglądane na żywo. Pierwszy raz zobaczyłem je (...) w 1965 roku. (...) Próbowałem wtedy rysować architekturę, ale dopiero jak zobaczyłem tę wystawę, wiedziałem od razu, jak trzeba to robić.

Reklamy

(...) Był skończonym malarzem, wspaniałym, głębokim, podchodził do malowania jak mistrzowie renesansu, klasycznie uczciwie. (...) Wszystko, co malował, jest zobaczone. A potem to zobaczone tasowało się w jego pamięci, wyobraźni, swobodnie".

Marzenie spełnione

Dziecięce marzenie Marka Kraussa o udziale w wystawie z Nikiforem Krynickim zostało spełnione. Jego prace przesycone ironią, groteską, satyrą opisują w kolorowy sposób otaczająca artystę rzeczywistość. W jego karierze artystycznej tysiące prac, setki wystaw i wielu kolekcjonerów w kraju i zagranicą. Jeden z nich Jan Rudziński w swej kolekcji ma już ich 30. Zbiera je od 10 lat. Pytany, dlaczego to robi, powiedział: "W obrazach Marka Kraussa ukryte jest coś tajemniczego, jest w nich duch, życie, pełna gama uczuć. Do tego, jak dodamy koloryty każdego z nich, są to dzieła niepowtarzalne, unikatowe. Trzymam je w teczce i jak nadchodzi zły nastrój, oglądam je. Na tych obrazach nie zarobię. Wiem jednak, że Marek jest wielkim artystą i dlatego ma tylu kolekcjonerów swoich prac.

Reklamy

Jest również wspaniałym człowiekiem".

Na wystawie w Krakowie pojawiły się obrazy pt. "Zagrożony Gatunek - Człowiek", Portret Biznesmena, autoportret artysty oraz obrazki z serii "Klinika masturbacji".

Nikifor w spódnicy

Alina Dawidowicz znana jest ze swoich miniaturowych akwareli. Każdą z prac naklejała na kawałek kolorowego papieru lub tektury, który miała akurat pod ręką, wykorzystywała w tym celu koperty i gazety. Malowała i rysowała pejzaże, architekturę, ludzi, zwierzęta, motywy sakralne. Tematów do nich poszukiwała w gazetach, albumów poświęconych sztuce albo zdjęciach. Markowi Kraussowi najbardziej podobały się prace tej artystki. Pytany dlaczego, odpowiada: "Bo takie miniaturowe, a mają bardzo dużo szczegółów".

Po co jest sztuka?

Wystawa ta jest hołdem dla artystów za ich niezłomność, nieustępliwość w tworzeniu. Nikifor Krynicki ciężko chory, niepełnosprawny, biedny nigdy nie ustąpił z pola walki. Tworzył bez względu na okoliczności. Drugi z bohaterów wystawy Marek Kraus zwany Nikiforem Warszawskim również jest osobą niepełnosprawną, ciężko doświadczoną przez życie. Nigdy nie zaniechał tworzenia. Walczy o miejsce dla swoich dzieł, promuje nieustannie swoją działalność artystyczną i poszukuje najlepszych rozwiązań. Uczy dzieci i młodzież na warsztatach integracyjnych tego co sam umie i przekazuje swój światopogląd. Wspiera osoby niepełnosprawne w poszukiwaniu własnej tożsamości i świadomego wyboru własnej drogi życiowej. Nawołuje do rozwijania zainteresowań i poszukiwania w sobie własnych możliwości twórczych. Wszyscy prezentowani twórcy to tytani pracy. Całkowicie poświęceni swojej pasji tworzenia. I to dzięki ich postawom twórczość, którą prezentują, ma podwójne bądź potrójne znaczenie w wymiarze czysto ludzkim jak i artystycznym.