Od kilku dni w mediach pojawiają się informacje dotyczące likwidacji greckokatolickiej kaplicy świętych Borysa i Gleba, zaprojektowanej w całości przez wielkiego artystę Jerzego Nowosielskiego. Popularnie nazywanej kaplicą Nowosielskiego. Właścicielem kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie, w której mieści się kaplica, jest Kapituła Metropolitalna na Wawelu. Przez ostatnie 25-lat wynajmowała ona bezpłatnie kamienicę przy Kanoniczej ukraińskiej Fundacji św. Włodzimierza. Umowa się skończyła i fundacja wraz z kaplicą muszą teraz poszukać sobie innego miejsca. Kapituła w odzyskanym budynku zamierza ulokować biura Światowych Dni Młodzieży.

Dla pojednania Polaków i Ukraińców

Fundację św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi Kijowskiej założył w 1987 roku Włodzimierz Mokry, filolog ukraińskiego pochodzenia, profesor nauk humanistycznych i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklamy
Reklamy

Celem fundacji, jak czytamy w statucie, jest wspieranie i popularyzowanie nauki i chrześcijańskiej kultury ukraińskiej oraz działanie na rzecz wzajemnego poznania i pojednania Polaków i Ukraińców. Fundacja działała przy ul. Kanoniczej 15. Budynek (ponad 1000 m kw.) otrzymała w bezpłatne użytkowanie na 25 lat od właściciela - Kapituły Metropolitalnej na Wawelu. Umowa użyczenia właśnie dobiegła końca.

Zabytkową kamienicę przy Kanoniczej, Fundacja musiała gruntownie wyremontować, gdyż znajdowała się w opłakanym stanie. W odnowionym budynku zorganizowała galerię Sztuki Ukraińskiej, Muzeum Ikon, bibliotekę z czytelnią, wydawnictwo oraz pracownię konserwacji sztuki cerkiewnej. Prowadziła też działalność komercyjną. Przy Kanoniczej 15 mieści się ukraińska księgarnia Nestor, restauracja "Ukraiński Smak" oraz kawiarnia.

Reklamy

Największą dumą Fundacji jest poświęcona w 1995 r. przez abp. Jana Martyniaka, metropolitę przemysko-warszawskiego Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego i kard. Franciszka Macharskiego - kaplica świętych Borysa i Gleba. W 1997 roku w kaplicy modlił się Jan Paweł II.

NIE dla likwidacji kaplicy

Kaplicę zaprojektował Jerzy Nowosielski. Artysta zadbał o jej wystrój, kolory ścian, oświetlenie … Na ścianach maleńkiego (40 m kw.) pomieszczenia wiszą jego ikony. Nie da się przenieść kaplicy w całości w inne miejsce. Poza tym najpierw trzeba dokonać jej desakralizacji. W obronie pozostawienia kaplicy przy ul. Kanoniczej, wystąpiła grupa krakowian. Marta Bryś - doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego skierowała do Metropolity Krakowskiego, ks. kardynała Stanisława Dziwisza list protestacyjny, pod którym podpisało się już ponad 3 tys. osób. "Nie kwestionujemy prawa własności Kapituły do lokalu przy ulicy Kanoniczej 15, jednak naszym zdaniem działania, które podejmuje, stawiają Światowe Dni Młodzieży w złym świetle, jako wydarzenia opierającego się przede wszystkim o biurokratyczną bezwzględność i demonstrację władzy" - czytamy m.

Reklamy

in. w liście. Niektórzy komentatorzy pomysł likwidacji kaplicy nazywają wprost: "barbarzyństwem", "świętokradztwem" i "głupotą". "Mam nadzieję, że nie dojdzie do barbarzyństwa, czym z całą pewnością byłoby zniszczenie kaplicy przy Kanoniczej. Jest tyle paskudnej sztuki sakralnej, której nic nie grozi, tyle kościołów, w których modlić się można tylko z zamkniętymi oczami, bo inaczej modlitwa przemieniłaby się w rozpacz estetyczną! Ekscelencjo - proszę darować "życie" wybitnemu twórcy, proszę byście nie zgładzili Jerzego Nowosielskiego" - napisała Agata Ławniczak, autorka filmu "Znak w górach". Na facebooku powstała strona "Ratujmy Kaplicę Nowosielskiego".

Fundacji nie dzieje się krzywda

Ks. Bronisław Fidelus, wikariusz generalny archidiecezji krakowskiej uważa, że Fundacji św. Włodzimierza nie dzieje się krzywda. Szefowie Fundacji wiedzieli, że umowa się kończy i będą się musieli wyprowadzić. Jego zdaniem diecezji nie stać na dalsze darmowe użyczanie budynku. Przy ul. Wiślnej w Krakowie znajduje się cerkiew greckokatolicka i nic nie stoi na przeszkodzie, aby Fundacja wraz z kaplicą tam się przeniosły. Właścicielowi kamienicy nie podobało się także, że Fundacja prowadzi w budynku działalność zarobkową. A w księgarni ukraińskiej miały być sprzedawane książki i broszury o treściach jawnie antykatolickich.

Szef Fundacji, prof. Włodzimierz Mokry nie chce w tej chwili komentować całej sprawy. Przy Kanoniczej trwa jednak pakowanie pudeł i sprzątanie. Księgarnia, kawiarnia i restauracja są już nieczynne od kilku dni. Jedna z pracownic Fundacji powiedziała mi, że "szukają sobie innego miejsca".

***

W najbliższych dniach ma się odbyć spotkanie protestujących i przedstawicieli Fundacji św. Włodzimierza z księdzem Kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Jeżeli rozmowy nic nie dadzą, to Fundacja musi opuścić budynek do 24 marca. W tym dniu przy Kanoniczej 15 ma się też odbyć protest pod hasłem: "NIE dla likwidacji kaplicy Nowosielskiego!" #sztuka współczesna