Niezależne białoruskie wydawnictwo Łohwinau i należąca do niego mińska księgarnia stanęły w zeszłym miesiącu w obliczu potężnej kary grzywny nałożonej przez Ekonomiczny Sąd Mińska za sprzedaż książek bez odpowiedniej licencji. Aby uratować księgarnię Łohwinau, gdzie dostępna jest twórczość represjonowanych białoruskich pisarzy, a także autorów z Polski, Ukrainy i Rosji, pracownicy postanowili założyć stronę crowdfundingową, żeby zebrać potrzebne fundusze i zapłacić karę w wysokości 967 milionów rubli białoruskich (czyli około 250 tys. zł).

"Zaistniała sytuacja jest absurdalną i niesprawiedliwą, jest to zagrożenie nie tylko dla istnienia 'Księgarni Łohwinau'.

Reklamy
Reklamy

Jest zagrożona możliwość wydawania książek w kraju i przekazania ich do rąk czytelników," pracownicy księgarni apelują na stronie #SaveLohvinau. "Musimy zapłacić tą ogromną karę grzywny, która się równa rocznemu przychodowi przedsiębiorstwa."

Ihar Łohwinau, który założył wydawnictwo w 2000 roku, a księgarnię 9 lat później od początku borykał się z niechęcią reżimowych władz, które nieprzychylnym okiem patrzyły na palcówkę propagującą literaturę politycznie niepoprawną. W 2011 roku popadł w prawdziwe kłopoty po wydaniu albumu "Fotografia prasowa Białorusi 2011," w którym pojawiły się zdjęcia ukazujące brutalność białoruskiej milicji wobec ludzi biorących udział w protestach ulicznych. W 2013 wydawnictwu odebrano koncesję i Łohwinau musiał przenieść je na Litwę.

Tymczasem na początku zeszłego roku białoruskie władze wprowadziły obowiązek rejestracji sklepów z książkami.

Reklamy

Łohwinau wielokrotnie aplikował o licencję, ale za każdym razem spotykał się z odmową pod błahymi pretekstami. Księgarnia kontynuowała jednak działalność, w oczekiwaniu na rejestrację. Ta jednak nie nastąpiła, a po kontroli skarbowej przeprowadzonej w grudniu na sklep nałożono grzywnę.

W wywiadzie dla dziennikarza Gazety Wyborczej Andrzeja Poczobuta białoruski pisarz Siewiaryn Kwiatkouski ubolewał nad decyzją władz. "Teraz, gdy dużo się mówi o zagrożeniu ze strony Rosji, błędem jest dławienie inicjatyw, które od lat wspierały świadomość narodową Białorusinów," podkreślał. Natomiast międzynarodowe stowarzyszenie PEN Club potępiło wprowadzenie przez białoruskie władze obowiązku rejestracji sprzedawców książek, uznając nowe prawo za "poważne ograniczenie przepływu informacji i wymiany kulturalnej." #książka

W wydawnictwie Łohwinau ukazało się wiele przekładów współczesnej literatury polskiej, takich jak twórczość Ryszarda Kapuścińskiego, Olgi Tokarczuk, Pawła Huelle, Jerzego Pilcha, Andrzeja Stasiuka, czy Stanisława Barańczaka. W 2014 roku Międzynarodowe Zrzeszenie Wydawców przyznało Iharowi Łohwinau nagrodę Wydawca Wolności.