W Zamościu byłem po raz ostatni bardzo dawno temu. Zapamiętałem pomalowane fasady przepięknych kamieniczek w rynku i obskurne boczne ściany tychże kamieniczek w uliczkach do rynku wiodących.

"Wieczność bez ciebie": powieść o Zamościu

Kiedy więc zacząłem poznawać Zamość i jego urokliwe zakątki w powieści "Wieczność bez ciebie" pióra Bożeny Gałczyńskiej-Szurek, to miałem wrażenie, że wędruję po jakimś włoskim renesansowym, pięknym, zadbanym miasteczku.

Autorka Bożena Gałczyńska-Szurek, z wykształcenia muzyk, była wiolonczelistką w zespole Marka Grechuty. Jako pilot turystyczny podróżowała do Grecji, którą pokochała i która ją fascynuje do dziś.

Reklamy
Reklamy

Pisarsko zadebiutowała w 2010 roku, wydając powieść "Tajemnice greckiej Madonny", która zyskała uznanie i krytyków, i czytelników. W 2013 roku roku ukazała się jej kolejna powieść, "Monachos", również inspirowana Grecją.

"Wieczność bez ciebie" rozgrywa się właśnie w Zamościu. Choć nie tylko, bo i na Roztoczu, które i ja uwielbiam. Dużo jest w powieści ciekawostek historycznych, sporo faktów, pojawiają się też znane z historii Polski postacie, jak choćby Marysieńka Sobieska, dla mieszkańców miasta w mniejszym stopniu królowa Polski, w znacznie większym "Pani na Zamościu", małżonka jednego z zamojskich ordynatów. Niejedyna to w tej powieści historia miłosna!

Osnuta na sensacyjnej kanwie "Wieczność bez ciebie" to niezwykle zręcznie napisana powieść obyczajowa. Czyta się ją lekko i z zaciekawieniem.

Reklamy

A o czym jest rzecz?

Do Zamościa przyjeżdża hrabia Adam i jego narzeczona Kamila. Mają wziąć ślub, na który zjeżdżają się zaproszeni goście. Dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest… Nie, tego nie mogę zdradzić. Musisz sam, czytelniku, przebrnąć przez śledztwo, rozwikłać wiele zagadek i odkryć wiele tajemnic.

A polskiej policji pomaga w śledztwie - znana z poprzednich powieści autorki - żona Greka, zawodowo agentka Interpolu. Obydwoje spędzają wakacje w Zamościu i na Roztoczu.

I jeszcze słowo o wydawnictwie. Dlaczego Szara Godzina? I dlaczego taki właśnie profil wydawniczy katowickiej oficyny? Na te pytania odpowiada współwłaściciel Szarej Godziny, Ireneusz Godawa:

- Szara Godzina to jedna godzina czytania w szare dni. Szukając intrygującej nazwy dla nowego wydawnictwa, chciałem, aby nie była taka zwykła, tylko bardziej stylowa. I chyba się udało. A profil? Po trzech latach działania na rynku wydawniczym Szara Godzina ukierunkowała się na literaturę obyczajową, choć wcześniej były to kryminały. Obecnie zaś - współczesna polska literatura obyczajowa. Ma też na ten profil wpływ oferta autorek, bo właśnie od pań otrzymuję zdecydowanie więcej propozycji wydawniczych.

Chociaż książki wydawane w tej oficynie piszą głównie kobiety, nie jest to literatura tylko dla pań. Mężczyznom również niejedna #książka wydawnictwa może rozświetlić "szare dni".