Dziko rosnący seler, zwany selerem błotnym, spotykany był w Europie i Azji Zachodniej oraz w Afryce Północnej. Na wyspie Uznam oraz w Szwecji, Egipcie i na Północnym Kaukazie występuje do dzisiaj. Jego łacińska nazwa Apium Graveolens (śmierdzący, posiadający ciężki zapach) ma związek z jego wonią.

Historia selera

W starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie seler błotny był uprawiany, ponieważ stanowił podstawę leków. Skutecznie leczył przeziębienia, bolesne stawy, problemy trawienne, niedomagania wątroby oraz śledziony, a także puchliny. Nać selera wykorzystywano do plecenia girland, którymi ozdabiano ówczesne mumie. Na monetach sycylijskiego Selinuntu umieszczano wizerunek liści selera. W Grecji podczas igrzysk nemejskich, głowy zwycięzców ubierano w gałązki selerowej naci. Kto czytał "Iliadę", ten być może pamięta, jak dzikim selerem objadały się konie Myrmidonów. Hipokrates pisał, że seler koi nerwy i działa na mężczyzn jak afrodyzjak. Współcześni dociekliwi badacze potwierdzili - regularne spożycie selera powoduje wydzielanie feromonów oraz uzdrawia męską gospodarkę hormonalną.

Polacy poznali seler w XIV w. (przywozili go mnisi, kupcy i wędrujący studenci), ale Niemcy jedli go już kilka wieków wcześniej. W USA, w selerowym zagłębiu stanu Michigan (w Portland), można zwiedzić muzeum selera.

Seler, jaki znamy

Włoscy hodowcy w XVII w. zajęli się ulepszeniem właściwości spożywczych selera. Dokonywali selekcji jego nasion, a następnie wybierali do hodowli tylko niektóre sadzonki. W ten sposób wyeliminowali trudne do zniesienia cechy dzikiego selera błotnego, między innymi poprawili jego kształt i smak oraz znacznie ograniczyli silną, nieprzyjemną woń. Łodyżki stały się bardziej mięsiste (pierwotnie były puste).

Seler to warzywo o tak zwanej ujemnej kaloryczności. Na jego strawienie zużywamy więcej energii niż jej otrzymujemy. Korzeń selera to około 7 kcal na 100 g, a liście i łodygi - zaledwie 4 kcal. Warzywo zawiera znaczne ilości witaminy C (co przywyższa cytrusy) oraz A, K, E, PP i witaminy z grupy B, aminokwasy (w tym walinę, niezbędną dla dobrego wzroku), sporo cynku, jodu, wapnia, żelaza, magnezu, potasu, sodu oraz śladowe ilości beta-karotenu. Razem z selerem dostarczamy organizmowi porcję niezwykle rzadkiej witaminy U (nazywana jest witaminą przynoszącą ulgę). Swój zapach i charakterystyczny smak seler zawdzięcza aromatycznemu apiolowi.

Jedz i pij na zdrowie!

Seler doskonale oczyszcza organizm, rozpuszcza osady i wzmaga diurezę, zapobiega kolkom i wzdęciom. Ma nieoceniony wpływ na poprawę funkcjonowania układu nerwowego i pamięci, polecany jest osobom borykającym się z obniżonym nastrojem. Zmniejsza też poziom cukru we krwi i pomaga uregulować ciśnienie. Olejki eteryczne zawarte w selerze łagodnie rozpuszczają gromadzący się śluz, przez co szybciej pozbywamy się kaszlu lub kataru. Z kolei nasiona selera zapobiegają uszkodzeniom wątroby, oczyszczając ją z toksyn.

W czasie upałów wielu z nas nękają uciążliwe obrzęki. Aby im zapobiegać, wystarczy codziennie rano wypić sok z selera, zmieszany z taką samą ilością soku jabłkowego. Obrzęki w końcu znikną, a dodatkowo oczyścimy organizm, wzmocnimy włosy oraz poprawimy stan skóry. Wszystkie części selera można jeść na surowo, gotowane, parowane lub smażone.

W kuchni Pięciu Przemian seler zaliczamy do Przemiany Metalu. Natka oraz seler naciowy zwyczajowo lądują w Przemianie Drewna z powodu swojego koloru, ale warto ich skosztować i samodzielnie zdecydować, który z pięciu smaków w danym momencie dominuje.

Źródła: literatura fachowa, hellenika.wordpress, strony i blogi ogrodnicze oraz poświęcone warzywnictwu, medycynie naturalnej i dietom, m. in. fitoterapia.com, vitaminix.ru, #jedzenie #gotowanie