Nasi przodkowie mieli wspaniałe pomysły na wykorzystanie marchewki. Nasiona zjadano po erotycznych wyczynach jako bardzo skuteczny środek antykoncepcyjny, z naci sporządzano lekarstwa, a niezbyt bogate angielskie pięknotki używały świeżej natki zamiast piór do kapeluszy.

Pochodzenie marchwi

Badacze historii roślin jadalnych sugerują, że prababcia dzisiejszej marchewki pochodzi z Chin i znana była już kilka tysięcy lat przed naszą erą. Marchew była wówczas biała lub kremowa. W Afganistanie filetowa, gorzka marchew znana jest od ponad pięciu tysięcy lat. Marchew czerwoną wyhodowano jako krzyżówkę żółtej i fioletowej. Holendrzy przez krzyżowanie marchwi żółtej i czerwonej, otrzymali w XVI w. najbardziej dzisiaj popularną marchewkę pomarańczową, którą nadal udoskonalali w celu polepszenia soczystości i chrupkości. Do dzisiaj można znaleźć dzikie odmiany marchwi - białe i łykowate, o skromnych korzeniach, rosnące wśród łąk w glebach suchych i gliniastych albo wapiennych. Ich smak i zapach przypomina walory marchwi kupowanej w sklepach. Korzenie dzikiej marchwi należy jednak zbierać ostrożnie, ponieważ ma ona kilku trujących sobowtórów.

Do czego przydaje się marchewka?

Cywilizacje starożytne nie miały dzisiejszych możliwości badawczych. Ich zadziwiająca i budząca szacunek naukowców wiedza oparta była na wnikliwych obserwacjach. Marchew służyła przede wszystkim jako podstawa do sporządzania leków i mikstur na dolegliwości trawienne. Papka z korzenia przyłożona na ranę i wszelkie inne zmiany skórne (także w rejonach owłosionych) przyśpiesza ich gojenie. Kobietom cierpiącym na nowotwór piersi również zaleca się kojące i wspomagające leczenie kompresy marchewkowe. Poza tym regularne spożycie marchewki poprawia koloryt skóry, wzmacnia włosy i paznokcie, oczyszcza krew, działa moczopędnie. Zawarte w marchewce silne antyoksydanty, witaminy i pierwiastki śladowe wspomagają ochronę przeciwnowotworową, regulują poziom cholesterolu, poprawiają wzrok, rozkurczają naczynia krwionośne. Marchewka pomaga w utrzymaniu dobrego stanu żołądka i wątroby oraz poprawia stan flory bakteryjnej. Nasiona marchwi mają działanie rozkurczowe, a Hipokrates pisał, że były masowo spożywane jako środek antykoncepcyjny "po". Współcześnie odkryto, iż związki zawarte w nasionach skutecznie zaburzają zagnieżdżenie się zarodka w macicy.

Damą być to niełatwa sprawa

Przywieziona do Europy marchewka początkowo służyła jako ozdoba ogrodów i surowiec leczniczy. W czasach królowej Elżbiety I modne było ozdabianie damskich kapeluszy za pomocą różnych części marchewki. Największym uznaniem ówczesnych dam cieszyła się świeżo zerwana, lekko przekwitła, żółtawa nać, ale do kapeluszy i innych części garderoby przypinano też korzeń lub kwiaty marchwi albo całą roślinę. Kwiaty były smażone i podawane jako wykwintne danie, a nasiona prażono i zaparzano zamiast kawy.

Jak jeść marchewkę?

W dobrze zaopatrzonych sklepach warzywnych można kupić różnokolowe odmiany marchwi razem z nacią. Jadalne są wszystkie jej części, a nasiona z powodzeniem mogą zastąpić kminek. Marchewkę można spożywać na surowo lub ugotowaną, uparowaną, duszoną albo podsmażaną. Natka znakomicie nadaje się do sałatek. Codzienna szklanka świeżo wyciśniętego soku z marchwi to niezastąpiony zastrzyk witamin (z grupy B oraz E, H, K, PP i C), żelaza, wapnia, fosforu, miedzi, potasu, magnezu, cynku, kobaltu, sodu, jodu i molibdenu. Zawiera też olejki lotne, karoteny, białko, pektyny, sacharozę i glukozę.

W kuchni Pięciu Przemian pomarańczowa, słodka marchewka zalicza się do Żywiołu Ziemi. Odmiany fioletowe lub czerwone i gorzkie - do Żywiołu Ognia, a białe i ostre w smaku - do Żywiołu Metalu. #jedzenie #gotowanie

Źródła: literatura fachowa, angielsko, rosyjsko i polskojęzyczne blogi i strony internetowe poświęcone żywności, medycynie naturalnej i rolnictwu