Weganie i wegetarianie znają doskonale wyraz seitan - co to znaczy, nie trzeba im tłumaczyć. Inaczej prawdopodobnie ma się sprawa z ludźmi, którzy odżywiają się w ogólnie przyjęty sposób, to znaczy są mięsożercami. Mając ich na uwadze napiszę, że jest to jeden z substytutów mięsa w diecie bezmięsnej, praktycznie czysty gluten wypłukany z surowego ciasta pszennego - seitan bezglutenowy nie istnieje. Bywa nazywany "chińskim mięsem", ponieważ jest składnikiem diety makrobiotycznej, wywodzącej się z Dalekiego Wschodu i został spopularyzowany przez Chińczyków.

Seitan gotowy - niekoniecznie

Oczywiście, restauracje i inne zakłady żywienia zbiorowego nastawione na dietę bezmięsną serwują seitan. Cena bywa jednak często dosyć wysoka. Można też kupić seitan gotowy np. "seitan a la flaczki" w sklepach, ale z reguły nie jest to szczyt marzeń głodnego weganina czy wegetarianina. Z drugiej strony przyjęło się uważać, że samodzielne przygotowanie jest trudne i czasochłonne. Tymczasem nie jest to prawda. Wystarczy raz spróbować, żeby się o tym przekonać.

Sprawdzony przepis na seitan - jak zrobić "chińskie mięso"?

Składniki:

1 kg mąki typ 480, ok. 0,5 l wody

Z mąki i wody zagniatamy ciasto o konsystencji jak na pierogi, formujemy kulę i odstawiamy na 0,5 godziny. Po tym czasie zaczynamy wypłukiwanie glutenu: kulę wkładamy do miski (miskę najlepiej wstawić do zlewu), nalewamy zimnej wody i wygniatamy ciasto. Kiedy woda zrobi się biała, wylewamy ją i nalewamy świeżej. Czynność powtarzamy, aż woda będzie czysta (ok. 30 min), a z ciasta pozostanie żółta gąbczasta bryłka. Gluten gotujemy w dobrze przyprawionym bulionie warzywnym, z dodatkiem liścia laurowego ziela angielskiego, pieprzu i soli przez 20-30 minut (warzywa można po prostu włożyć do garnka razem z seitanem). Pieczeń, roladki z seitanu albo inne dania można zrobić dopiero po kolejnych zabiegach: natarciu marynatą, odstawieniu na klika godzin - najlepiej na całą noc - i upieczeniu przez 45 minut w temperaturze 200 °C (w połowie pieczenia dobrze seitan przykryć ją folią, żeby się nie przypalił).

Marynata: 1 łyżka sosu sojowego, 2 ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę), sól, sok z połowy cytryny, 2 łyżeczki kminu (kminu rzymskiego), 2 łyżeczki papryki słodkiej, 1 łyżeczka pieprzu cayenne, mieszanka suszonych ziół (np. zioła prowansalskie), 2 łyżeczki świeżego rozmarynu drobno posiekanego, ew. czosnek niedźwiedzi.

Uwaga: seitan to czysty gluten, dlatego nie dla osób z celiakią. Pozostali raczej nie powinni go jeść zbyt często. #gotowanie #dieta