Doszło dziś do poważnego karambolu w Krakowie. Zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu ulic Grota-Roweckiego i Kobierzyńskiej. Do wypadku doszło około godziny 14.20. Nikt nie zginął, jednak 15 osób odniosło rany, a co najmniej 20 pojazdów zostało uszkodzonych.

Przyczyny wypadku

Sprawcą wypadku był kierowca tira. Z relacji świadków wynika, że przejechał na czerwonym świetle taranując inne samochody i dosłownie ścinająć latarnie na ulicy Kobierzyńskiej. Po tym zdarzeniu kierowca nawet się nie zatrzymał i odjechał w kierunku zakopianki. Został zatrzymany kilkaset metrów dalej, przy ulicy Brożka. Okoliczności wypadku są badane przez policję. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowca ciężarówki po zatrzymaniu był w szoku. 54-latek nie był w stanie określić jak i dlaczego doszło do wypadku. W chwili zdarzenia nie był pod wpływem alkoholu. Przewieziono go do szpitala w celu badania na obecność narkotyków.

Niedaleko miejsca wypadku stacjonował patrol straży miejskiej, który ruszył w pościg za tirem. Po krótkiej pogoni radiowozem, dogonił ciężarówkę. Funkcjonariusze zajechali jej drogę uniemożliwiając dalszą jazdę.

Skutki karambolu

W akcji ratunkowej wzięło udział 8 zespołów Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego oraz śmigłowiec ratowniczy. Jak informuje straż pożarna, spośród 15 rannych, dwie osoby odniosły poważne obrażenia. Jeden z rannych został przetransportowany do szpitala śmigłowcem ratowniczym. Łącznie 10 osób trafiło do szpitala, a 5 osobom udzielono pomocy na miejscu. Z informacji udzielonych przez rzeczniczkę Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, Joanne Sieradzką, wynika, że pacjenci są przytomni, ich stan jest stabilny, ale obrażenia są poważne. Ich życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo.

Conajmniej 19 samochodów oraz tir uległo poważnym uszkodzeniom. Strażacy musieli uwalniać z pojazdów niektóre z ofiar wypadku i używali w tym celu sprzętu hydraulicznego.

Po wypadku został zablokowany ruch ze strony Skawiny. #policja zaapelowała do mieszkańców Krakowa, aby omijali miejsce wypadku. Utrudnienia miały potrwać około dwóch godzin.


źródło: onet.pl, rfm.24.pl