Reklamy
Reklamy
2

Za sprawą niekończącego się zmierzania albo raczej bardziej dochodzenia, tym razem do nieopisanej doskonałości okazało się, że Kaczyński zmuszony został do pozbycia się kluczowych ministrów. W tych zmaganiach o serca i dusze wyborców poległa wcześniej Beata Szydło i teraz z kąta sali obrad gabinetu Mateusza Morawieckiego wspomina niedawne czasy.

Trup ściele się gęsto - poleciały głowy Antoniego Macierewicza, Witolda Waszczykowskiego, Jana Szyszki oraz Konstantego Radziwiłła. Oberwało się też minister cyfryzacji Annie Streżyńskiej. Publiczność na chwilę wstrzymała oddech, gdy poinformowano o utracie przez premiera resortu finansów i resortu rozwoju.

Reklamy

Jednak radość była nieco przedwczesna, bo nadal jest premierem.

To wszystko jest na pokaz

Teraz powinniśmy poddać się fali emocji i długo dyskutować o tarciach i potyczkach na łonie #PiS-u, aby znaleźć uzasadnienie dla tych jakże rewolucyjnych zmian. Jednak nie dajmy się nabić w butelkę i tym razem. Baśniowe opowieści o konflikcie Kaczyńskiego z prezydentem, czy też Macierewicza z prezydentem mają za zadanie najzwyczajniej przykuć naszą uwagę, by dalej prezes mógł spokojnie pociągać za swe długie sznurki.

Mamy gabinet w nowym składzie, co ma nam zapewnić odpowiedni poziom tematów do bezprzedmiotowej dyskusji na kolejne miesiące.

Coraz bliżej dna

PiS to rodzaj wydmuszki, która na chwilę obecną powiększyła rozmiary do niebezpiecznych rozmiarów. O Macierewiczu, Waszczykowskim, Szyszce czy Radziwille można już napisać grube tomy anegdot, poczynić zapiski związane z ich arogancją czy też destrukcją zarządzanych przez nich resortów.

Reklamy

W tym miejscu warto przytoczyć wyniki badania poziomu poparcia dla poszczególnych partii politycznych i trzeba stwierdzić, że igrzysk mamy już dosyć. Chleba jak dotąd też jest pod dostatkiem, jednak krzywa poziomu zadłużenia tego kabaretu przybrała niebezpieczną tendencję zwyżkową.

Ktoś zaczął się pocić nad ogarnięciem tego wszystkiego i wyszło mu, że od dziś rząd mam być normalny w szerokim tego słowa znaczeniu. Po pozbyciu się opacznych autorytetów, poparciu wyborców nie zaszkodzi czkawka związana z sytuacją gospodarczą, ponieważ powinni dołączyć nowi wyznawcy, zafascynowani uczesanymi gadającymi głowami. Ci mniej zorientowani będą ubolewać nad utratą swych pięciu stów lub nad ucieczką zagranicznych przedsiębiorców z Polski. Wreszcie prawdopodobnie sami gdzieś wyjadą i będzie spokój. Zresztą niech jadą.

Prezes cykor

Kaczyński kontynuuje strategię rządzenia z tylnego fotela wysyłając raz po raz na pożarcie mniej lub bardziej rozgarniętych zauszników. Ich zasoby wydają się nieprzebrane, a tym samym nie musimy się martwić, że przedstawienie pewnego dnia się zatrzyma w pół słowa.

Reklamy

Strach przed wzięciem odpowiedzialności za podejmowane decyzje to po prostu objaw tchórzostwa i trudno tu o bardziej adekwatne określenie. Polityka proszę państwa to zabawa dla dorosłych mężczyzn, a nie - dla bojaźliwych chłopczyków.

źródło: interia.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Mateusz Morawiecki #Jarosław Kaczyński