Ta sytuacja dosłownie wryła w ziemię funkcjonariuszy, którzy na co dzień strzegą granicy Maroka. W pewnym momencie ich oczom ukazało się nowe BMW X5, za którego kierownicą znajdował się 65-letni kierowca. Mundurowi za pomocą specjalistycznej aparatury zauważyli, że z pojazdem coś jest nie tak. Urządzenia wykryły dziwny, rytmiczny dźwięk, który wydobywał się spod deski rozdzielczej pojazdu. Okazało się, że było to bicie serca 12-letniego chłopca, który miał być przemycony do Hiszpanii.

Cała sytuacja miała miejsce 8 grudnia bieżącego roku. Strażnicy w późniejszych wywiadach podkreślali, że wielokrotnie spotykali się z próbami przemytu ludzi przez granicę Unii Europejskiej, lecz z taką metodą zetknęli się pierwszy raz.

Reklamy
Reklamy

Polecamy artykuł: Bardzo mocny komentarz Cejrowskiego o Wałęsie. "Bolek" będzie wściekły [WIDEO]

Polecamy również: Imigrant zaatakował auto Polaków w Niemczech. To nie mogło inaczej się skończyć

Odnaleziony chłopiec był całkowicie wycieńczony z powodu niewyobrażalnych warunków swojej podróży. Pozycja, w jakiej znajdował się 12-latek, doprowadziła do przykurczu mięśni. W efekcie tej sytuacji nie mógł on o własnych siłach wydostać się z niemieckiego samochodu.

Młody Marokańczyk został przewieziony do pobliskiego szpitala, gdzie została mu zapewniona profesjonalna pomoc medyczna. Jego życiu nic nie zagraża. Nie wiadomo do tej pory, co łączyło chłopca z 65-letni mężczyzną, któremu zostały już postawione zarzuty dotyczące próby nielegalnego przemytu ludzi. Istnieje głośna hipoteza mówiąca o tym, że chłopiec miał być na terenie Europy użyty do celów seksualnych.

Reklamy

Sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej

Sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej nie napawa optymizmem. W ostatnim czasie mamy do czynienia z falą protestów w wielu arabskich krajach, która jest spowodowana uznaniem Jerozolimy za stolicę Izraela przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Demonstracje przeniosły się już nawet na ulicę europejskich miast, które w coraz większej ilości są zasiedlane przez przybyszy z krajów muzułmańskich.

W Szwecji przy pomocy koktajlów mołotowa została zaatakowana jedna z synagog. Przed spłonięciem uratowała ją deszczowa pogoda. Jak do tej pory żaden z europejskich, wysoko postawionych urzędników nie zdecydował się na potępienie tych antysemickich incydentów. Warto przy tej okazji przypomnieć, że zupełnie inaczej wyglądała sytuacja, kiedy w Polsce została podpalona kukła Żyda.

źródło: fakt24.pl

Wszelkie kopiowanie treści zamieszczonych na portalu blastingnews.pl bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NATO #ISIS #Syria