WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Nie milkną echa tegorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie. Jak co roku zgromadził on dziesiątki tysięcy (niektórzy mówią o ponad stu tysiącach) patriotów, pragnących uczcić rocznicę odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Również jak co roku uczestnicy marszu musieli wysłuchiwać najhaniebniejszych inwektyw, rzucanych pod ich adresem przez rozwścieczonych lewaków, na których demonstrowanie przywiązania do polskości działa jak płachta na byka.

Wprawdzie oficjalnie lewacy odżegnują się od towarzysza Stalina, ale w praktyce jego zalecenie, każące nazywać przeciwników politycznych „faszystami”, jest skrupulatnie wypełniane.

Reklamy
Reklamy

Toteż pod adresem polskich patriotów natychmiast posypały się oskarżenia o „faszyzm”. Prócz tego Polacy, obchodzący Święto Niepodległości, otrzymali łatki „rasistów” i „ksenofobów”. W pierwszym szeregu bojowników z „faszyzmem” nie mogło oczywiście zabraknąć „bohaterskich” dziennikarzy #TVN.

Patryk Jaki nie miał litości dla ‘dziennikarki’ TVN

Pytań o tegoroczny Marsz Niepodległości nie uniknął również wiceminister sprawiedliwości, #Patryk Jaki. Wprawdzie tematem konferencji prasowej, jaką zorganizował, nie było Święto Niepodległości, tylko działalność komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, ale „dziennikarzy” TVN najbardziej interesował marsz, który odbył się 11 listopada br. w Warszawie. A nawet nie tyle sam marsz, ile dwa czy może trzy skrajne hasła, jakie pojawiły się w niemal stutysięcznym tłumie.

Reklamy

I właśnie o te slogany pytała wzburzona moralnie pracownica telewizji z ulicy Wiertniczej.

Minister Patryk Jaki słusznie przypomniał, że za rządów PO-PSL normę stanowiły prowokacje, wymierzone w uczestników Marszu Niepodległości (np. podpalenie budki strażnika na tyłach ambasady Federacji Rosyjskiej). W związku z tym nie można wykluczyć, że osoby niosące kontrowersyjne slogany w istocie były prowokatorami, a na marsz przyszły jedynie po to, by lewicowe media miały czym się oburzać. Patryk Jaki zwrócił też uwagę na fakt, że od chwili objęcia rządów przez Prawo i Sprawiedliwość marsze przebiegają bardzo spokojnie – całkowicie odmiennie, niż za poprzednich rządów.

Polecamy inne ciekawe nagranie: Lech Wałęsa: Zacznę sypać! 'Bolek' przyłączy się do oszczerców Polski? [WIDEO] [VIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: Ryszard Legutko spuszcza intelektualny łomot eurokratom i Platformie [WIDEO] [VIDEO]

Lewicowe media i opozycja totalna organizują nagonkę na patriotów

Po Marszu Niepodległości przez lewicowe media przetoczyła się fala kłamstw i inwektyw, mająca na celu zdyskredytowanie uczestników marszu w oczach opinii publicznej.

Reklamy

Nieprawdopodobną wprost bezczelnością popisał się zwłaszcza niejaki Jesse Lehrich (były doradca Hillary Clinton), który napisał na Twitterze, że 11 listopada "w Warszawie maszerowało 60 000 nazistów".

Z przykrością trzeba stwierdzić, że w ten festiwal haniebnych oskarżeń wpisała się również nasza rodzima opozycja totalna. Za przykład niech posłuży Grzegorz Schetyna, który stwierdził, że w Święto Niepodległości „Polska miała twarz agresji, ksenofobii i nazizmu".

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.