Jeszcze w czasach studenckich (a było to w moim wypadku pięć ostatnich lat PRL-u) przyzwyczaiłem się do czytania starych gazet. To nadzwyczaj pożyteczne źródło wiadomości. Nie da się go zniszczyć ani sfałszować. Przekonałem się, że można na podstawie tego źródła ocenić, poddać krytyce i obalić każdą tezę kłamliwej propagandy.

Czytam zatem nadal. Teraz już za pośrednictwem internetu, z bezpłatnych archiwów prasowych (ang.: free newspapers archives on-line). Głównie po niemiecku i angielsku, bo uwielbiam starą, czystą i wyrazistą niemczyznę i dawną, niezrównaną w barwności metafor i dowcipnym rymowaniu słów angielszczyznę.

Reklamy
Reklamy

Tak więc po kolei…

Mądrość ze starej, konserwatywno-katolickiej gazety

Kościół przedsoborowy różnił się od posoborowego tak jak Egipt faraonów od Egiptu po drugiej wojnie światowej. Kraj niby ten sam, lud faraonów go nie opuścił, ale nawet Nil nie płynie tak jak kiedyś. Kościół papieży zmienił się nie do poznania. Nie jest już ostoją szeroko rozumianej tradycji. W kilku krajach jego hierarchia jeszcze się przed tym broni, ale… Konserwatyzm również nabrał cech wojującego, lewicowego liberalizmu. Przeczytałem zatem z ciekawością i przetłumaczyłem parę zdań z tzw. wstępniaka prawdziwych chadeków, zamordowanych przez nazistów.

Prorocze zdania!

„Każda forma luksusu stanowi bodziec do nadużywania dóbr materialnych, które w końcu musi się zemścić. Nadmiar bogactwa, o ile nie zostanie w jakiś sposób skierowany na tory nakładania sobie ograniczeń, doprowadza z łatwością do przesytu wrażeń związanych z życiem na świecie.

Reklamy

To zaś nie może pozostać bez dalekosiężnych skutków. Nieusuwalny tragizm losów człowieka sprawia wówczas, że pojawia się znudzenie życiem, a potem obawa przed życiem. To zaś przenosi się jako dziedziczne zwyrodnienie na następne pokolenie. Pokolenie, które wykazuje już zupełnie wyraźne oznaki uwiądu sił fizycznych i duchowych oraz skłonność do rezygnacji z dalszego trwania własnego rodu, warstwy i narodu”.

(Im Wandel der Zeiten, „Luxemburger Wort”, 18.IX.1939, s.1)

Historia społeczna Zachodu od roku 1964 w pigułce

Powszechny dobrobyt, który nastał od Los Angeles po Berlin Zachodni w latach pięćdziesiątych, wyprodukował pierwsze pokolenie, żyjące w warunkach luksusu, w połowie lat sześćdziesiątych. W 1964 rozpoczęły się tzw. bunty studenckie, a w 1971 uczniowskie. Jednym z ich głównych celów były wszelkiego rodzaju orgie, legalizacja homoseksualizmu i pornografii. To doprowadziło do przesytu wrażeń. Znudzenie życiem, lęk przed normalnym życiem i wychowywaniem dzieci, a także spotęgowany odrzuceniem religii lęk przed śmiercią, przyniosły masową ucieczkę w narkotyki.

Reklamy

Uwiąd duchowej strony życia katastrofalnie osłabił społeczeństwa zachodnie. Społeczeństwo przewrażliwionych jedynaków stało się plagą człowieka pochodzenia europejskiego. Lęk przeważa nad gniewem i nad instynktem samozachowawczym. Nawet oddanie głosu na kandydatów tzw. antysystemowych wydaje się przeciętnemu wyborcy zbyt ryzykowne. Rzesze lewaków, witające nachodźców na dworcach kolejowych, tezy Merkel czy Timmermansa to przejaw rezygnacji z dalszego trwania własnej rasy, narodu i cywilizacji.

Świat nie znosi próżni

Każda próżnia została szybko zapełniona. Pustkę duchową grecko-macedońskich, przesyconych bogactwami Wschodu, zdobywców Azji i Afryki, wypełnili z jednej strony Rzymianie, a z drugiej wielki cesarz Aśoka. Swoimi rządami i swoimi ideami. Ten schemat powtórzył się wielokrotnie. Obecnie pustkę ideową ludzi Zachodu coraz szybciej wypełniają ludy islamu swoim systemem religijno-społeczno-politycznym.

To wskazuje jedyną drogę ratunku

Logicznie rzecz biorąc: odciąć się od Zachodu, przyjąć idee Trzeciego Rzymu. Dostosować je do własnych potrzeb narodowych, jak niegdyś chrześcijaństwo. Utworzyć potężne imperium Słowian i narodów blisko z nami Słowianami związanych – naturalnych sprzymierzeńców. Oczyścić religię i politykę w myśl ideałów rzymsko-indyjskiego niezwyciężonego słońca dobra, prawdy i piękna. Są obecnie wśród nas młodzi ludzie, dla których jest to naturalny kierunek poszukiwań. Chcemy żyć czy umierać razem z tymi, którym już na dalszym trwaniu własnych narodów nie zależy?

żródło: wiedzy historyczna Autora, eluxemburgensia.lu

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Luksemburg #historia